![]() |
|
|||||||
|
Dołącz teraz!
|
|
Dołącz już teraz do największej społeczności miłośników Forda w Polsce. Zarejestruj się i uzyskaj pełen dostęp do wszystkich działów, tematów i opcji jakie oferuje forum! |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
#1 |
|
ford::amateur
![]() Imię: Łukasz
Zarejestrowany: 17-11-2012
Model: Focus Mk1
Silnik: 1.8 TDDI
Rocznik: 2002
Postów: 1
|
Witam, to mój pierwszy post na tym forum więc proszę o wyrozumiałość, mój problem polegał na wyciu ,dosłownie "jęczeniu" silnika po rozgrzaniu. Po włączeniu klimatyzacji, efekt występował znacznie wcześniej. Po krótkiej analizie doszedłem do tego, że jest to najprawdopodobniej któreś z łożysk klimatyzacji, postanowiłem wymienić na własną rękę łożysko sprzęgła, które jest w zasadzie łożyskiem koła pasowego i pomogło. Niestety nie robiłem zdjęć, ale jak ktoś ma pojęcie, to da radę to zrobić na podstawie tego opisu:
objawy: wycie o hałasie proporcjonalnym do obrotów silnika diagnoza: łozysko sprzegła sprężarki klimatyzacji ŁOŻYSKO KULKOWE Poprzeczne Jednorzędowe 35x50x20 ford scroll wymiana: -zaopatrzenie się w klucz płaski 15 możliwie jak najdłuższy, wspomniane wyżej łożysko, ewentulanie rolki napinacza i paska jeśli wymagają wymiany -demontaż osłony pod silnikiem, prawego koła, osłony prawego nadkola -użycie wspomnianego wyżej klucza 15 celem popuszczenia napinacza (obrót zgodnie z ruchem wskazówek zegara) i zrzucenia paska wielorowkowego Sprężarka: -odkręcenie nakrętki na wale sprężarki kluczem 13, zablokowanie sprzęgła zostawiam pomysłowości wykonawcom -zdjęcie dekla (nazwijmy je roboczo "sprzęgłem"), jest osadzone na wieloklinie na wałku, u mnie łatwo zeszło, jeśli jest problem, należy użyć ściągacza -wyjmujemy sprzęgło, za nim znajduje się podkładka (ważne!), którą także wyjmujemy -zdejmujemy koło pasowe zabezpieczone segerem (przydatne będą specjane szczypce), jeśli nie schodzi po kilku delikatnych puknięciach młotkiem przez drewno, potrzebny będzie ściągacz i prawdopodobnie zdemontowanie osuszacza, u mnie poszło gładko -w zdemontowanym kole pasowym jest łożysko które wymieniamy, jest zabite w kilkunastu punktach, użyłem małej szlifierki "dremel" do usunięcia zabezpieczeń, -wybicie łożyska, u mnie za pomocą imadła i kluczy nasadkowych dużej średnicy pasującj od średnicy łożyska (prasa byłaby niezastąpiona, niestety nie posiadam) -dokładne wyczyszczenie miejsca w kole pasowym, w miejscu w kótrym znajdowało się łożysko -osadzenie nowego łożyska podobną metodą, (łożysko musi być oparte o tuleję zewnętrzą, a nie wewnętrzą, podczas wsuwania na miejsce!, pomaga wsadzenie łożyska na godzinkę do zamrażarki przed operacją) -zabicie łożyska -sprawdzenie czy koło pasowe nie uległo wygięciu podczas naszych dotychczasowych działań -montaż koła pasowego na wałku sprężarki, kilka klupnięć młotkiem przez drewienko powinno załatwić sprawę, kiedy zobaczymy szczelinę segera - przestajemy pukać! -osadzamy segera -czyścimy dokładnie powierzchnie stykające się koła pasowego i sprzęgła rozpuszczalnikiem -osadzamy podkładkę -osadzamy sprzęgło -wkręcamy nakrętkę, klucz 13 -jeśli zdemontowaliśmy osuszacz to teraz byłby najlepszy moment aby go spowrotem zamontować -jeśli przy okazji wymieniamy rolkę napinacza i pasek, to robimy to teraz -sprawdzamy działanie sprzęgła -załączona klimatyzacja lub załączony obieg na szyby - sprzęgło (dekiel) sie obraca, w pozostałych przypadkach sprzęgło się nie obraca, kręci się tylko koło pasowe -montujemy osłony, koło, sprzątamy i cieszymy się brakiem diwnych głosów spod maski lub nie (patrz "Uwagi") Uwagi: -dotyczy silnik 1.8 TDDI 90KM - u mnie obyło się bez odkręcania sprężarki i osuszacza, -jeśli wymiana łożyska nie pomogła, może być walnięte któreś z łożysk spreżarki lub po prostu sprężarka się kończy. Może być to także któreś z łożysk innych kół pasowych lub rolek. Najlepszym sposobem na sprawdzenie jest zdjęcie paska i obracanie każdym kołem po kolei i sprawdzanie, które ma luz lub "rzęzi". Jeśli zdejmiemy pasek, odpalimy silnik i dalej wyje, może to być problem ze skrzynią biegów lub rozrządem. -dużym ułatwieniem jest zdemontowanie osłon dzień wcześniej i prysknięcie "penetratorem" elementów, które będziemy demontować jutro -nic nie bijemy na siłę, bardzo łatwo jest pogiąć elementy |
|
|
|
![]() |
| Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|