![]() |
|
|||||||
|
Dołącz teraz!
|
|
Dołącz już teraz do największej społeczności miłośników Forda w Polsce. Zarejestruj się i uzyskaj pełen dostęp do wszystkich działów, tematów i opcji jakie oferuje forum! |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
#1 |
|
ford::amateur
![]() Imię: Dawid
Zarejestrowany: 29-11-2019
Model: Mondeo
Silnik: 2.0 TDCI
Rocznik: 2007
Postów: 2
|
Witam, posiadam mondeo 2.0TDCI 140KM 2007. Mianowicie, zostaly wymienione wtryski na regenerowane, wraz zestawem sprzegla i dwumasa. Po odebraniu samochodu od mechanika wszystko bylo jak nalezy, samochod jezdzil jak powinien i przejechalem ponad 1000km. Wtedy jade sobie spokojnie do pracy, zjezdzam z ronda i samochod zaczyna sie dlawic, i przygasac, obroty falowaly. Zatrzymalem sie zgasilem samochod i proba odpalenia nie udala sie. Czuc bylo ze chcial zalapac ale nie mogl. W wezyku paliwowym widac bylo pecherzyki powietrza a po kolejnej probie odpalenia paliwo zniklo calkiem. Do tego trzeci wtrysk byl caly zalany.
Samochod pojechal na drugi dzien na lawecie do mechanika, minal tydzien nic prawie nie zrobil oprocz proby odpalenia i sprawdzenia bledow z braku czasu. Bledow nie ma, a proba odpalenia wygladala calkiem inaczej, rozrusznik krecil i z okolic filtra powietrza bylo slychac dziwny dziwek, mocne i glosne dudnienie (cos takiego). Martwi mnie ta sytuacja bo dzis wykonalem telefon do niego i mowi ze to cos mechanicznego moglo sie popsuc i bedzie musial rozbierac silnik? Nie daje mi to spokoju chcialbym dowiedziec sie co to moglo sie stac, czy silnik mogl pasc, czy co. |
|
|
|
![]() |
| Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|