![]() |
|
|||||||
|
Dołącz teraz!
|
|
Dołącz już teraz do największej społeczności miłośników Forda w Polsce. Zarejestruj się i uzyskaj pełen dostęp do wszystkich działów, tematów i opcji jakie oferuje forum! |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
#1 |
|
ford::advanced
![]() Imię: Mariusz
Zarejestrowany: 09-12-2009
Skąd: Węgrów
Model: MONDEO
Silnik: 1800 tdci
Rocznik: 2009
Postów: 259
|
witam chciałem sie dowiedziec co wam powaznego padło i przy jakich przebiegach mi około 140 tys wymiana komletnego sprzegła 150 tys padła pompa wodna i teraz około 160 tys turbina nie licze takich drobnostek jak paski płyny klocki itp juz sie zaczynam zastanawiac czy moj samochód niema przelatane z 400 tys hehe ale zawieszenie koncówki oryginalne jeszcze w srodku nie powycierany wszystkie tłumiki oryginał w super stanie niby ksiązke serwisową mam sprowadzony z francji do 130 tys moze ktos zna francuski to by mi przetłumaczył powoli dochodze do wniosku ze ford to lipa zeby przy takim przebiegu wszystko padało
|
|
|
|
|
|
#2 |
|
ford::average
![]() Zarejestrowany: 09-07-2010
Skąd: .
Model: .
Silnik: .
Rocznik: .
Postów: 123
|
Strasznie dziwnie piszesz, z przecinkiem byłoby łatwiej czytać. Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Mimo, że mam Focusa, wtrącę się. Nie osądzaj samochodu po własnych problemach. Może się okazać że samochód ma o wiele wyższy przebieg. Może się okazać, że masz po prostu felerny egzemplarz. A może się okazać że zarówno przebieg, jak i autko są okej, ale poprzedni właściciel mocno go śrubował, gazował, jeździł źle, lał byle co, podobno te wasze Diesle są strasznie na to wyczulone. Na forum są użytkownicy który mimo kilkuset tysęcy kilometrów nie mieli z samochodem żadnych problemów. Ja kupiłem Focusa z przebiegiem 180 tysięcy kilometrów. Podobno Focus to mało awaryjne auto. W moim (teraz ma 185kkm) musiałem zmienić cewkę (okazało się że wina dawnego użytkownika, a nie samochodu - stara była aż pęknięta ze starości), kable wysokiego napięcia (strasznie długo niewymieniane), teraz coś mi zaczęło piszczeć i silnik się grzeje, mam nadzieję że to pompa wody (ale tutaj również nie winię samochodu, bo 10 lat i tyle kilometrów chyba rzeczywiście mogło ją zużyć), wysiadła mi żarówka podświetlająca licznik. Aż się boję co będzie w ciągu kolejnych pięciu tysięcy kilometrów, ale nawet jeśli siądzie coś poważnego (benzyniak, to czym ja się przejmuję?), to nigdy nie uznam, że Ford to lipa. Poprzedni właściciel zrobił nim większość kilometrów, a samochód jest na tyle stary, że ma prawo zacząć się sypać. Właściwie to nawet uznałbym że sygnały o jego trwałości i jakości są ciągle przeze mnie odbierane. Jeżdżę bardzo dynamicznie (malutki, stukonny silnik trzeba na światłach rozpędzić przynajmniej to 4krpm żeby samochód jako tako ruszył z miejsca), miałem już kilka bardzo groźnych wypadków/incydentów, łamałem aluminiowe felgi w pół, uderzałem w znaki, skakałem przez drogi rowerowe lądując na chodniku, wjeżdżałem na super wysokie krawężniki zasypane śniegiem, wjeżdżałem w dziury z dużą prędkością, mnóstwo poślizgów (w większości kontrolowanych), a zawieszenie nadal wzorowo. Nic nie ściąga, nic nie telepie, nic nie stuka, nie wiem jak się czuje ten w/w łącznik, ale samochód jeździ tak, jakbym wcale nim nie jeździł. |
|
|
|
|
|
#3 |
|
ford::average
![]() Imię: Darek
Zarejestrowany: 13-05-2010
Skąd: Łódź/Łobez
Model: Escort Mk7
Silnik: 1.8td
Rocznik: 1998
Postów: 161
|
Jak ktoś dbał o auto to następny który kupi je będzie zadowolony.
Znajomy kupił nissana micr-e z 2002r. Poprzedni właściciel nawet nie pamiętał kiedy zmieniał olej "jak było mało to dolewał tam jakiś co był tańszy na stacji". Zawieszenie wogule nie ruszane: z przodu tuleje powypadały z wahaczy. Tył: sprężyny przy obciążeniu 30kg siadały tak ze opona tarła nadkole , amortyzatory wylane (puste) i wiele innych napraw. A olej w skrzyni przypominał glinę zmieszana z nie wiem czym. W naprawę tego auta wydał około 4tyś. Jako tako zaczyna jeździć. Ja kupiłem Escort-a z 1994r. Jedyne co to wymieniłem: rozrząd, zawieszenie przednie, hamulce tył i przód, pasek altka, pompę wody, olej, rozrusznik, sprzęgło (podstawowe naprawy). Wydałem około 1,5 tys. Jeździ bez problemowo po trasach i miastach. Może w tym roku zabiorę go na komputer żeby dowiedzieć się jaki ma przebieg. Ostatnio edytowane przez Daro1985 ; 04-01-2011 o 00:45 |
|
|
|
|
|
#4 |
|
ford::average
![]() Zarejestrowany: 09-10-2008
Skąd: EL/EKU
Model: Było MONDEO KOMBI, obecnie Renault Scenic II (już drugi :-) )
Silnik: 2.0
Rocznik: 2003
Postów: 93
|
Ja jeżdżę mondkiem od 2 lat. Jak dotąd wymieniłem termostat i ostatnio przewody hamulcowe, bo jeden już pękł. Poza tym to wiadomo wszystkie płyny eksploatacyjne, robiłem zawiechę z przodu i klocki zmieniałem. Ale to normalne części eksploatacyjne które wymienia się w każdym aucie. Auto ma na blacie ponad 200k, a ile ma tak na prawdę to nie wiem, pewnie ze stówkę więcej. Jeszcze nigdy mnie nie zawiodło, wręcz przeciwnie jest to jeden z najmniej awaryjnych samochodów którym jeździłem.
Ale ja mam benzynę hehehehe (żart)
__________________
MOJE MONDEO TUTAJ Ostatnio edytowane przez jacio ; 04-01-2011 o 01:32 |
|
|
|
|
|
#5 |
|
ford::average
![]() Zarejestrowany: 12-06-2009
Skąd: Ostrów wlkp
Model: Focus
Silnik: 1.6 TDCI 90KM
Rocznik: 2007
Postów: 64
|
Nasz mondek z 2004 roku, miał na liczniku jak go kupiliśmy 200 tys. km. Był sprowadzony z Włoch i nie miał książek serwisowych. Autem jeździliśmy ponad półtora roku i wymienialiśmy tylko klocki i olej w silniku. Poza tym kompletnie nic nie trzeba było robić przy aucie Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
__________________
Jeżeli ktoś mówi, że nowe modele forda rdzewieją, to po prostu nie nadąża za rozwojem motoryzacji i myśli że najnowszym modelem jest escort i stąd bierze się u niego ta wiedza, że nowe fordy korodują |
|
|
|