![]() |
|
|||||||
|
Dołącz teraz!
|
|
Dołącz już teraz do największej społeczności miłośników Forda w Polsce. Zarejestruj się i uzyskaj pełen dostęp do wszystkich działów, tematów i opcji jakie oferuje forum! |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
#1 |
|
ford::average
![]() Imię: Grzesiek
Zarejestrowany: 07-04-2013
Skąd: Otwock
Model: Focus MK2 FL
Silnik: 1.6 16V 101KM
Rocznik: 2010
Postów: 93
|
Bląd zaczyna się pojawiać co ok 300 - 400km, potem sam po jakimś czasie gaśnie (Tzn kontrolka silnika gaśnie - nieregularnie wiec nie ma to nic wspólnego z "odświeżaniem RAMu).
Z tego co się orientuję czujnik jest wkręcony z lewej strony (patrząc na silnik) w głowicę, tuż przy wałku "wydechowym." Po zdjęciu wtyczki, na pracującym silniku praktycznie nie odczuwam zmiany. No może delikatnie, ale bez szału. Rozumiem, że w przypadku awarii tego czujnika, jego rolę przejmuje czujnik położenia wału, silnik jednak powinien chyba inaczej pracować? Jedyną anomalią jest raz mocniej a raz słabiej falujący silnik, zarówno na LPG jak i benzynie. Zero problemu z odpalaniem. Cewka, kable odma, zawór wolnych obrotów, czujnik podciśnienia, regulator napięcia, sondy lambda i sporo innych gratów wymienione więc wykluczam je. O mocy się nie wypowiem, bo idzie całkiem, całkiem mimo że parę kucy już się gdzieś na łące pasie... I teraz pytanie - czy przez uszkodzenie tego czujnika mogą falować obroty? Z góry dziękuje za pomoc. |
|
|
|