![]() |
|
|||||||
|
Dołącz teraz!
|
|
Dołącz już teraz do największej społeczności miłośników Forda w Polsce. Zarejestruj się i uzyskaj pełen dostęp do wszystkich działów, tematów i opcji jakie oferuje forum! |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
#1 |
|
ford::amateur
![]() Imię: Miriam
Zarejestrowany: 27-10-2025
Skąd: Kraków
Model: Ford Kuga
Silnik: 1.5 180 KM
Rocznik: 2014
Postów: 2
|
Dzień dobry. Ford Kuga 1.5 eco boost 4x4 180 Km z 2014 roku (przebieg 130 tys km). Samochód od pewnego momentu czasami nie odpala. Nie ma żadnych komunikatów, a komputer nie pokazuje żadnych błędów. Nic. Czasami odpala, ale podczas uruchamiania silnika czuć, że się dławi, lekko drży zanim wejdzie na obroty. Z rury wydobywa się biały dym. Jak w loterii. Zapali, albo nie. Nie ma wyraźnych interwałów pomiędzy odpalaniem, a nie odpalaniem. Poza tym czuć, że nie ma mocy 180 Km, jest trochę "zamulony". Myślałem, aby sprawdzić aktualną moc na hamowni, żeby wiedzieć, czy jest to subiektywne odczucie, czy fakt. Raz wyświetlił się tylko komunikat o świecach i engine check. Świece zostały wszystkie wymienione. Samochód serwisowany na bieżąco, po wymianie kilka tysięcy kilometrów temu rozrządu. Mechanicy rozkładają ręce. Czy ktoś miał podobny problem lub może wskazać obszary, do których warto zerknąć? Bardzo będę wdzięczny, bo muszę eksploatować samochód, a jest on bardzo niepewny.
|
|
|
|
|
|
#2 |
|
ford::advanced
![]() Imię: Robert
Zarejestrowany: 31-10-2012
Skąd: Szczecin
Model: Kuga Mk2
Silnik: 1.5 EB 150 -> 190 KM
Rocznik: 2019
Postów: 218
|
Przede wszystkim sprawdź poziom płynu chłodniczego (w zbiorniczku wyrównawczym) i sprawdzaj często na zimnym i rozgrzanym silniku. Jeżeli poziom jest OK, to trzeba szukać gdzie indziej..... Bo jak masz duży ubytek płynu to szukaj wątków z tym związanych. Pozdrawiam
|
|
|
|
|
|
#3 |
|
ford::amateur
![]() Imię: Miriam
Zarejestrowany: 27-10-2025
Skąd: Kraków
Model: Ford Kuga
Silnik: 1.5 180 KM
Rocznik: 2014
Postów: 2
|
Dziękuję. Rzeczywiście było takie zdarzenie, że nie sprawdzałem na bieżąco płynu i podczas jazdy samochód zareagował na jego brak. Dolałem do pełna, przejechałem może 10 km i sprawdziłem stan i znów nie było nic. Ponownie dolałem do pełna i od tej pory kontroluję poziom regularnie, praktycznie po każdej podróży. Pomimo kilkuset kilometrów zrobionych, poziom ani drgnie.
|
|
|
|