![]() |
|
|||||||
|
Dołącz teraz!
|
|
Dołącz już teraz do największej społeczności miłośników Forda w Polsce. Zarejestruj się i uzyskaj pełen dostęp do wszystkich działów, tematów i opcji jakie oferuje forum! |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
#1 |
|
ford::amateur
![]() Imię: Seweryn
Zarejestrowany: 29-08-2009
Skąd: Ruda Śląska
Model: Escort
Silnik: 1.6 16V
Rocznik: 1997
Postów: 8
|
Witam wszystkich.
Jeśli pojawił się już taki temat, to z góry przepraszam za rozpoczęcie nowego. Przyznam, że przeszukiwałem forum, lecz przy którejś stronie zabrakło mi cierpliwości Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Do rzeczy... Od miesiąca jestem szczęśliwym posiadaczem Mondka Mk1 1,8 TD. Wszystko jest w nim ok poza małymi problemikami (opiszę je w innym temacie lub cierpliwie poszukam). Tutaj chciałbym się skupić jednak (jak w temacie) na obrotomierzu, a mianowice: Od kilku dni obrotomierz działał z przerwami tzn. wskazywał prawidłową prędkość obrotową by po jakimś czasie zawiesić się na 500obr/min (często 'na luzie'). Po chwilowym zawieszeniu (lub dodaniu gazu) wskazywał ponownie prawdłową prędkość obrotową. Od dwóch dni obrotomierz nie działa wogóle, tzn. wskazuje bez żadnych drgań wspomniane 500 obrotów. W innych tematach (powiedzmy że pokrewnych lecz nie dokładnie opisujących mój problem) przeczytałem, że wina może stać po stronie alternatora. Czy w tym przypadku też możliwa jest taka przyczyna? P.S. Jeśli jest gdzieś już taki wątek to dajcie linka, a ten usuniemy żeby nie zaśmiecać Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Z góry dzięki za pomoc Pozdrawiam |
|
|
|
|
|
#2 |
|
ford::advanced
![]() Zarejestrowany: 29-09-2008
Skąd: Śląsk
Model: Mondeo combi /ghia/
Silnik: 1.8 TD endura
Rocznik: 1998
Postów: 290
|
Witam.
Raczej to wina styków w kostkach, popsikaj to jakimś środkiem poprawiającym kontakt na stykach. |
|
|
|
|
|
#3 |
|
ford::average
![]() Imię: Sławek
Zarejestrowany: 13-01-2009
Skąd: okolice Piły
Model: Mondeo Ghia
Silnik: 1,8 TD
Rocznik: 1993
Postów: 130
|
Ja mam podobny problem u mnie stoi na 2000 tys,wymieniłem ragulator napięcia,zregenerowałem altka i nic,dalej to samo.Jak znajde czas to wyciągnę zegary i obejrze jak wygląda sprawa kostek.Pozdrowionka
__________________
Nie każda morda pasuje do forda.Ci co ich nie pasuje mówią Ford g... wort. |
|
|
|
|
|
#4 |
|
ford::amateur
![]() Imię: Seweryn
Zarejestrowany: 29-08-2009
Skąd: Ruda Śląska
Model: Escort
Silnik: 1.6 16V
Rocznik: 1997
Postów: 8
|
Dzięki za info...
nietety jednak, pojawił się kolejny problem i zastanawiam się czy to ma związek. Dzisiaj miałem kłopot z odpaleniem samochodu tzn. wyglądało tak jak by się akumulator wyczerpał. Czy to może oznaczać niesprawny alternator? Dzisiaj późnym popołudniem będę sprawdzał ładowanie pod obciążeniem i bez obciążenia, lecz jeśli macie jakieś pomysły to piszcie... z góry dzięki Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Pzdr |
|
|
|
|
|
#5 |
|
ford::average
![]() Zarejestrowany: 02-06-2009
Skąd: Wielkopolska
Model: Sierra/Mondeo (ale to juz bylo)
Silnik: 2.0 OHC/1.8 Td
Rocznik: 1986/1997
Postów: 78
|
|
|
|
|
|
|
#6 |
|
ford::amateur
![]() Imię: Seweryn
Zarejestrowany: 29-08-2009
Skąd: Ruda Śląska
Model: Escort
Silnik: 1.6 16V
Rocznik: 1997
Postów: 8
|
Dzięki.
Odpaliłem swojego Mondka na kablach i sprawdziłem miernikiem napięcie na akumulatorze. Przy załączonym silniku bez obciążenia, wskazywał nieco ponad 12V. Pod obciążeniem jednostajnie spadało nawet poniżej 11,5V (dalej nie sprawdzałem - wyłączyłem silnik). Jutro jadę do elektryka - dam znać o efektach Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. |
|
|
|
|
|
#7 |
|
ford::amateur
![]() Imię: Seweryn
Zarejestrowany: 29-08-2009
Skąd: Ruda Śląska
Model: Escort
Silnik: 1.6 16V
Rocznik: 1997
Postów: 8
|
Mam wstępne informacje od elektryka:
- Wywalone łożysko (wymiana) - Zużyte szczotki (wymiana) - Zniszczona rolka (wymiana) - Zniszczony przez rolkę pasek (wymiana) Reasumując: - naprawa altka ok. 200 - nowa rolka + pasek ok. 300 Całość zamknie się w ok. 500zł Najprawdopodobniej przyczyną niedziałającego obrotomierza było to co napisałem powyżej. Autko jutro do odbioru Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. P.S. Czy ta wycena jest w miarę przystępna? Tzn. chodzi mi o to czy gość podaje mi normalne ceny czy raczej chce ze mnie zedrzeć? Pzdr |
|
|
|
|
|
#8 |
|
ford::average
![]() Zarejestrowany: 02-06-2009
Skąd: Wielkopolska
Model: Sierra/Mondeo (ale to juz bylo)
Silnik: 2.0 OHC/1.8 Td
Rocznik: 1986/1997
Postów: 78
|
Rolke,jezeli czesc pracujaca jest ok (a raczej bedzie) to mozna zregenerowac,koszt nowego lozyska ok. 12 zl plus troche pracy.Szczotki tez raczej nie duzy, natomiast wymiana obu lozysk w alternatorze to koniecznosc rozlutowania mostka.Do tego pasek i robocizna.Jak dla mnie to poza rolka nie wyglada to najgorzej.Ale to moja ocena,warto porownac to z kims innym.Pozdro
|
|
|
|
|
|
#9 |
|
ford::amateur
![]() Imię: Kamil
Zarejestrowany: 13-12-2015
Skąd: TG
Model: Mondziak MKIII
Silnik: 2.0 TDDI
Rocznik: 2001
Postów: 1
|
MONDEO MK1 1.8 TD 1994
W moim przypadku było tak: (zanim zajrzałem sam do mondziaka ) auto taty 1- Brak ładowania nie działający obrotomierz 2-wizyta u mechanika "specjalisty" koszt 280 zł auto przejechało 50 km i znowu ten sam problem 3- powrót do "specjalisty" w ramach gwarancji Tłumaczył że "to nie wina alternatora bo go naprawił w 100 % i wina leży po stronie wycieków oleju z intercoolera i że niby zalewa alka i nie ma ładowania bo się ślizgają szczotki. Do tego cieknąca pompa wtryskowa która również zalewa alka". Koszt naprawy od 2000-2500zł Tata jak szybko tam wszedł to jeszcze szybciej wyszedł naprawa przekracza dwukrotnie wartość mondziaka. Z ciekawości w ramach wolnego czasu w weekend w sobotnie popołudnie zapchałem mondziaka do garażu i na spokojnie zdemontowałem alternator. I co się okazało? "Specjalista" nawet nie zdemontował alka bo nie było żadnych śladów demontażu zanim zabrałem się do pracy. Skasował 280 zł za wpięcie wtyczki do alternatora (to ta która odpowiada za prędkościomierz i kontrolka od ładowania ) która wypadła podczas jazdy i naładował aku. Panowie śmiech na sali. Alternator w całkowitej rozsypce; -wypalony komutator (ślizg szczotek ) -w regulatorze jedna szczotka w opłakanym stanie drugą do odratowania -łożyska lekki luz i nie za dobrze je słychać Wszystkie części oczywiście stare nie wymieniane żeby nie było bo co można zrobić za 280 zł ?? Postanowiłem spróbować odratować alka bez nowych części ponieważ była to sobota późne popołudnie brak sklepu z częściami . Więc prace przebiegły następująco; 1. wylutowanie ślizgu szczotek 2. wyczyszczenie kwasem do lutowania uzupełnienie dość poważnych wgłębień cienkim drutem miedzianym i zalanie wszystko cyną do lutowania c.o 3. Następnie komutator na wiertarkę i o pilnik przymocowany do imadła 4. Zregenerował się w takim stopni że aż sam się zdziwiłem chciałem zrobić typową prowizorkę żeby zobaczyć z jakich przyczyn nie ładuje akumulatora (okablowanie przemierzone miernikiem i wsi oki ) 5. szczotki również lekki szlif i zabrałem się do montażu 6. Odpaliłem i w przeciągu kilku minut zanim szczotki się dotarły do nowego podłoża ładowanie osiągnęło 14.28 V Bajka wszystko zajęło mi 3.5 godzinki nie spiesząc się. Dobrze że istnieje takie forum jak te żeby można było wymienić się doświadczeniami i ostrzec niewinnych ludzi przed nieuczciwych mechaników. Pozdrawiam i niech moc będzie z wami |
|
|
|
![]() |
| Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|