![]() |
|
|||||||
|
Dołącz teraz!
|
|
Dołącz już teraz do największej społeczności miłośników Forda w Polsce. Zarejestruj się i uzyskaj pełen dostęp do wszystkich działów, tematów i opcji jakie oferuje forum! |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
#1 |
|
ford::amateur
![]() Imię: Ania
Zarejestrowany: 27-03-2022
Model: Focus
Silnik: 2.0
Rocznik: 2009
Postów: 3
|
Witam. Jak dla mnie temat jest skomplikowany, postaram się to jakoś zrozumiale opisać i może zacznę tak... 9 marca oddałam samochód do naprawy, ponieważ zepsuła się pomka od sprzęgła i płyn wyciekał na wycieraczkę, przy okazji poprosiłam by mechanik wymienił mi Olej i filtry bo juz był na to czas. Samochód odebralam 15 marca (wtorek) odstawiłam na parking, potem w czwartek zrobiłam ok 70 km, w sobotę 19 marca po odpaleniu i przejechaniu może 300 metrów wyskoczył komunikat "usterka wspomagania kierownicy" po chwili "awaria silnika" i "zmniejszone przyspieszenie" z kontrolek zaświeciło się: ESP, ABS CHECK ENGINE. Nie dało się jechać, samochód się toczył, słaby skręt, ale udało mi się jakoś zajechać na parking. Zgasiłam auto i ponownie odpaliłam ale znów to samo. Zostawiłam auto, zamknęłam i poszłam do pracy. Między czasie zadzwoniłam do mechanika, opowiedziałam mu historie i kazał przynieść kluczyki od samochodu po pracy. Wracając z pracy zaszłam do samochodu, odpaliłam go, żadne kontrolki się nie świeciły, więc ruszyłam, jechał normalnie więc podjechałam do mechanika. Podłączył pod kompa i pokazało kilka błędów, nie pamiętam dokładnie ich treści ale mechanik stwierdził,że skończył się dodatek do paliwa,płyn do dpf, innych błędów rzekomo nie bylo (odkąd kupilam auto w 2016 r to nie był ten płyn dolewany a zrobiłam ok 100 tyś km do dziś, chciałam też dodać,aczkolwiek nie wiem czy to ma znaczenie ale ten sam mechanik wyciął mi dpf bodajże w 2017r), auto zostało u niego, na poniedziałek 21 marca zamówił 1 litr płynu i go dolał. Odebralam auto, zrobiłam kilka km i znów odstawiłam na parking (do pracy zazwyczaj chodze), w czwartek 24 marca jechałam troszkę dalej, odpalił normalnie i jechał też ok, ale po przejechaniu około 10 km znów wyświetlił się komunikat usterka wspomagania kierownicy, ale z kierownica było ok, wiec jechałam dalej, po ok 500 metrach usterka silnika, spadek przyspieszenia i kontrolki te co wcześniej...na gorąco zadzwoniłam do mechanika, kazał zgasić auto, poczekać chwilę i odpalić i wysłać mu zdjęcie jakie świecą się kontrolki, tylko,że jak zgasiłam auto i ponownie odpaliłam to komunikatów już nie było a kontrolka świeciła się tylko check engine, samochód jechał normalnie więc podjechałam dalej, załatwiłam swoje sprawy i wróciłam normalnie do domu tzn do mechanika, podłączył pod kompa i tym razem przy tych samych objawach pokazało błędy: "szyna danych can", "błąd sterownika komputera". Mówił,że jak wymieniali pompkę od sprzęgła to tam jest wiązka kabli i może tam coś nie styka,że moze coś tam się poluzowało? Więc auto zostało u niego, mówił,że odłączyli akumulator, dostali się do wiazki tych kabli, przeczyścili,złożyli, przejechali się i,że błąd natazie jest ok. Więc odebralam ten samochód wczoraj i prosto od mechanika pojechałam do znajomych, mieszkają jakieś 700m od mechanika, zgasiłam auto, powsiedziałam u nich z 1,5 godziny i chciałam jechać do domy, mam gdzieś około 2,5 km od nich, no ale jak tylko odpaliłam auto to dokładnie ta sama sytuacja ("usterka wspomagania kierownicy" po chwili "awaria silnika" i "zmniejszone przyspieszenie" z kontrolek zaświeciło się: ESP, ABS CHECK ENGINE) kilka razy gasiłem i odpalałam aż w końcu znów było dobrze, jechałam i dosłownie po kilkuset metrach awaria wspomagania kierownicy ale jechałam normalnie, dojechałam do sklepu, zrobiłam szybkie zakupy i do domu. Został może km przez miasto do przejechania a i tak nie dojechałam...Jak tylko odpaliłam pod sklepem to ta sama sytuacja, jakoś jechał ale totalny spadek mocy, trochę przyszarpywal, zapaliła się kontrolka od oleju "dzbanek z kropla" więc zatrzymałam auto na poboczu i zgasiłam no i niestety już nie odpalił, nawet nie chce kręcić. Oczywiście zadzwoniłam do mechanika i rozkłada ręce, mam szukać elektryka, on już zrobił i sprawdził to co mógł.... pomożecie???
|
|
|
|
|
|
#2 |
|
ford::specialist
![]() Imię: Piotr
Zarejestrowany: 29-10-2009
Skąd: Ziemia Obiecana
Model: Focus II FL Kombi
Silnik: 1.6 Ti-VCT
Rocznik: 2009
Postów: 944
|
Objawy jak... w zimnych lutach. Nie żartuje.
|
|
|
|
|
|
#3 |
|
ford::amateur
![]() Imię: Ania
Zarejestrowany: 27-03-2022
Model: Focus
Silnik: 2.0
Rocznik: 2009
Postów: 3
|
Dzięki za odpowiedź. Jutro będę szukać elektryka,ale jeszcze dziś później pójdę zobaczyć czy teraz odpali. Możesz mi powiedzieć co może być przyczyną tych zimnych lutów i jak to naprawić?
|
|
|
|
|
|
#4 | |
|
ford::specialist
![]() Imię: Piotr
Zarejestrowany: 29-10-2009
Skąd: Ziemia Obiecana
Model: Focus II FL Kombi
Silnik: 1.6 Ti-VCT
Rocznik: 2009
Postów: 944
|
Cytat:
Naprawia się przez wyjęcie zegarów, odpowiednie ich rozłożenie by dotrzeć do płytki drukowanej i poprawa tych lutów. To znany problem w Focusach II zarówno przed jak i po face liftingu (mnóstwo info w sieci i na YT). Ja szukałem kogoś kto mi to zrobi ale przejrzałem YT i stwierdziłem że dam radę sam (odpowiedni sprzęt jest potrzebny do lutowania). Pożyczyłem i zrobiłem. Jedyny problem to przywrócenie ustawień wskazówek - zrobiłem wg instrukcji ale po założeniu zegarów i tak mam przesunięcia - - dosłownie o pół-ćwierć grubości końca wskazówki. Raz próbowałem poprawiać ale nie było szału więc przywykłem... Ode mnie spec zażądał 200zł za zrobienie + wysyłka w obie strony a auto bez liczników nie pojedzie, więc.... zrobiłem sam. Ale jak nie masz doświadczenia to znajdź znajomego że sprzętem lutowniczych który się tego podejmie - ja z lutownica transformatorową nie chciałem ryzykować. Nawet jeśli to nie to, to i tak problem z zimnymi lutami zaatakuje (o ile nie był załatwiony wcześniej), więc warto to zrobić tak czy siak. Ostatnio edytowane przez langolier ; 27-03-2022 o 12:32 |
|
|
|
|
|
|
#5 |
|
FORD|AUTHORIZED
![]() Zarejestrowany: 15-08-2014
Model: exKa/Fusx2/Foc
Silnik: Brak informacji
Rocznik: Brak informacji
Postów: 9,107
|
Nie "coś" skopano tylko ekologia we współczesnych układach elektronicznych wymaga stosowania cyny bezołowiowej. Takie spoiwo jest mniej odporne na zmiany temperatury i pęka. Ten sam problem dotyczy układów BGA w kartach graficznych, płyt głównych w PS i w zasadzie każdej gałęzi elektroniki.
Rocznik nie ma tu nic do rzeczy, najmłodsze liczniki mają 10lat i każdego to spotka. Porządna naprawa to wymiana spoiw a nie tylko podgrzanie, czy zrobienie większego gluta. Zakładanie wskazówek również nie stanowi problemu, pod warunkiem że licznik najpierw wyzeruje sobie pozycję wszystkich wskaźników. Ci którzy widzieli jak rozkladam, składam licznik, twierdzą że wygląda to jakby robił automat, ja też łapie się na tym że już nie patrzę w tym czasie co robią ręce. |
|
|
|
|
|
#6 |
|
ford::amateur
![]() Imię: Ania
Zarejestrowany: 27-03-2022
Model: Focus
Silnik: 2.0
Rocznik: 2009
Postów: 3
|
Ok. Dziękuję. Jak już znajdę kogoś to dam znać co i jak.
Bump: |
|
|
|
|
|
#7 |
|
ford::specialist
![]() Imię: Marcin
Zarejestrowany: 05-06-2013
Skąd: Poznań
Model: Focus MK2 FL
Silnik: 1.6 TDCi 109KM
Rocznik: 2008
Postów: 841
|
Dodam tylko na przyszłość, że po wycięciu dpf do zbiorniczka dodatku wystarczy dolac ropy i zaprogramować dodanie w komputerze.
|
|
|
|
![]() |
| Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|