BIERANOWSKI BYDGOSZCZ nie polecam, płaci się za postój samochodu
W 2008 roku kupiłem Focusa ( po gwarancji ) i od początku serwisowałem go w serwisie Bieranowski sp. z o.o. w Bydgoszczy ( autoryzowany dealer Forda w Bydgoszczy ). 23 lipca 2010 roku pojechałem na przegląd klimatyzacji i umówiłem się na 09 sierpnia 2010 roku na przegląd ogólny. 23 lipca 2010 roku otrzymałem fakturę na której widniał filtr pyłkowy. Po dwóch tygodniach na fakturze z 09 sieprnia 2010 roku ponownie 'skasowano" mnie za filtr pyłkowy. zauważyłem to dopiero w domu. Zadzwoniłem do ojca, który jest mechanikiem samochodowym ( na drugim końcu Polski ) i powiedział mi, że pewnie mechanik mnie oszukał i by to zgłosic właścicielowi serwisu. Pojechałem do serwisu i poprosiłem o spotkanie z Panem Włodzimierzem Bieranowskim, powiedziano, że go nie ma. Odnośnie tych dwóch faktur tłumaczono mi, że trzeba było wymienic filtr po dwóch tygodniach, bo się zabrudził i powinienem się cieszyc, bo teraz mam czysty. Kilkukrotnie jeździłem do serwisu, nigdy nie udało mi się spotkac z Panem Włodzimierzem Bieranowskim. Dzwoniłem, zostawiłem telefon, bez rezultatu. Ojciec poradził mi, bym na kolejny doroczny przegląd pojechał do nich i po przeglądzie wstrzymał się z zapłatą do wyjaśnienia sprawy filtrów pyłkowych. Tak też zrobiłem, przegląd odbył się w maju 2011 roku, na drugi dzień Pan Włodzimierz Bieranowski zadzwonił do mnie i bagatelizował sprawę jednocześnie domagając się zapłaty. Powiedziałem, że czekam na wyjaśnienie sprawy sprzed roku. W końcu otrzymałem pismo, że mnie przeprasza i filtr był wymieniony przypadkowo, ale pieniędzy mi nie zwrócił. W międzyczasie byłem z wizytą ( jeżdżę do rodzinnego miasta zawsze na przełomie maja i czerwca ) i po rozmowie na temat serwisu Forda w Bydgoszczy ojciec i brat namówili mnie ( obaj doświadczeni mechanicy ), że zajrzą do samochodu. Według nich nie były wymienione filtry ani olej ani płyn. sami zrobili mi przegląd, za który nie musiałem nawet grosza zapłacic, bo w końcu robili synowi i bratu. Nie mieli więc powodu, by wykazywac nieuczciwośc serwisu z Bydgoszczy, bo tylko stracili parę godzin nie dostając w zamian nic poza moim "dziękuję". Odmówiłem więc zapłaty za ostatni przegląd i tu ... szczyt bezczelności... Bieranowski mnie pozwał o zapłatę. Gdyby ktoś miał ochotę obejrzec dwie faktury z 2010 roku "kasujące" za filtry pyłkowe, proszę podac numer faksu, prześlę. Na fakturze z lipca przebieg mojego samochodu serwis odnotował na 53 000, po dwóch tygodniach zaś wpisano na fakturze przebieg 45 000. Auto się odmłodziło. Mój brat twierdzi, że w Bieranowski sp. z o.o. nawet do aut im się wsiadac nie chce. Mam nadzieję, że będzie jak z Mercedesem, Toyotą w tym mieście.
|