![]() |
|
|||||||
|
Dołącz teraz!
|
|
Dołącz już teraz do największej społeczności miłośników Forda w Polsce. Zarejestruj się i uzyskaj pełen dostęp do wszystkich działów, tematów i opcji jakie oferuje forum! |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
#1621 |
|
ford::advanced
![]() Zarejestrowany: 23-08-2008
Skąd: Tychy
Model: Mondeo MKII kombi
Silnik: 1,8 16V + Junkers
Rocznik: 1997
Postów: 384
|
Posiadam.
Wróć. Moja żona posiada kota, rasy kotka, rasy czarnej, rasy ze schroniska, rasy małe kocie. Guzik by mnie to obchodziło gdyby nie fakt, że jest małe, że chodzi to to bez przerwy za mną i trzeszczy - a to na ręce, a to żreć, a to trzeszczy dla samego trzeszczenia zupełnie jak jej pani. Generalnie pogłaskać mogę, kopnąć jakąś rzecz która leży na ziemi żeby kot za nią biegał też, niech chowa się zdrowo do czasu aż raz zapomnę zamknąć terrarium i zajmie się nim mój wąż, reszta to nie mój problem. Ale do czasu. Staje się to moim problemem gdy moja współmałżonka udaje się w celach służbowych gdzieś tam na ileś tam. I spada na mnie karmienie wyprowadzanie i sprzątanie po tym całym tałatajstwie. Jako, że to zawsze lekko olewam i robię wszystko w ostatni dzień przed powrotem małżonki - nie nastręcza mi to wiele problemów. Kot jest od niedawna i od niedawna jest nowy zwyczaj - niezamykania łazienki, gdyż w niej znajduje się urządzenie zwane potocznie kuwetą, do którego kot robi to samo co ja w toalecie, czyli wchodzi i może spokojnie pomyśleć. Mnie jednak uczono całe życie zamykać te cholerne drzwi do łazienki za sobą, więc stale żona mi trzeszczała, że kot tam nie może wejść i "myśleć". Ja jestem stary i się nie nauczę, poza tym mieszkam tu dłużej niż ten kot, sam dom stawiałem, moje drzwi, mój kibel, wypierdalać więc. I postawiłem na swoim. Od jakiegoś czasu kot chodzi do toalety razem ze mną. Jak nie ma małżonki to musi zazwyczaj czyhać na mnie albo miauczeć coby przypomnieć, że trzeba mu łazienkę otworzyć, bo jak jest żona to ona ma już w biosie zaprogramowane- ja wychodzę i zamykam, ona idzie i otwiera, żeby kot mógł wejść - taka technologia po prostu. Czasem kot skacze na klamkę ale ma jeszcze zbyt małą wyporność i zwisa na niej bezradnie. Jednak jak moja żona będzie nadal go tak karmić - to w szybkim tempie będzie za każdym razem klamkę upierdalał - a wtedy wiadomo - wąż. Dobrze więc - uporządkuję - żona - delegacja, ja praca - wracam, wchodzę do domu, kot przy drzwiach do łazienki skwierczy, bo jak wychodziłem to zamknąłem za sobą. Ok, kotku mnie się też chce. Idziemy razem - ja toaletka, okienko uchylam, papierosik (bo żona będzie za trzy dni - więc spokojnie wywietrzę) kotek swoje, ja przez okienko spoglądam, jest cudnie. Kotek wskakuje na kaloryfer na parapecik i patrzymy razem przez okno. No cudnie. Kot skończył dawno, ja teraz, pet do muszli, spuszczam wodę, a ten mały s****iel jak nie śmignie i sru za tym petem z tego parapetu i do kibla. Zakręciło nim dwa razy i kota nie ma. Nawet nie zdążył miauknąć. No ja pierdolę. Nie ni c***a to niemożliwe jest. Przecież nawet taki mały kot jest ****a za duży - żeby przejść tym syfonem. Ale słyszę tylko ****ut - oż ****a no to nie mogło mi się zdawać- coś ciężkiego poszło w pion. ****a wszyscy święci w trójcy jedyny Boże, ukazali mi się przed oczami. Kot ****a popłynął wprost w odmęty prawego dopływu królowej polskich rzek. Lecę ****a na dół do piwnicy - choć może powinienem od razu do schroniska - zanim wróci moja żona - nie ma wafla, znajdę jakiegoś małego czarnego s****iela z białą krawatką, nie było jej kilka dni może się nie połapie. Ale c*** – najpierw do piwnicy - zbiegam po schodach, słucham coś drapie w rurze, pion kawałek płaskiej rury, miauczy- jest ****a, żyje i nie poleciał do sieci miejskiej. Nawet jak teraz zdechnie - to c*** przynajmniej będę miał jego truchło i powiem, że kojfnął z przyczyn naturalnych albo tylko lekko nienaturalnych, bo przecież mi baba nie uwierzy za c***a trefla, że kot sam wpadł do kibla. Ale na razie drapie i żyje. Znalazłem taki wziernik gdzie można zaglądnąć do tej rury i wołam. Kici kici. Ni c***a, nie przyjdzie, wołam, wołam, a ten ****a głąb zamiast przyjść do mnie to ****a chce iść tam skąd przyszedł czyli do góry w pion. Ja go wołam a on do góry drapie. I udrapie, udrapie kilkanaście centymetrów i zjazd w dół. No po****ło i mnie, że tu stoję i jego (kota) Tak przez pół godziny. Prosiłem, wołałem, błagałem, groziłem, wabiłem żarciem- i ni c***a - uparł się i nic tylko rurą do góry z powrotem do kibla. Za daleko, żeby włożyć rękę, grabie czy cokolwiek. Jedyna metoda - fight fire with fire - ogień zwalczaj ogniem. Zatkałem tą rurę przy wzierniku deszczułkami którymi używam na podpałkę do kominka, żeby kot nie popłynął już nigdzie dalej i z buta na górę do kibla - geberit i woda w dół - bombs gone. I bieg do piwnicy. Po drodze słyszę jak się przewala po rurach- podziałało. Wbiegam do piwnicy i ****a koniec świata. Nie ma moich deszczułek- no może z jedna, cała prowizoryczna tama poszła w c*** i kota też nie słychać już. Ja pierdolę. ****a gdzie ta rura teraz idzie - coś mi świtnęło, że kanalizacja w ulicy, dom od ulicy ze 30 metrów - może nie wszystko stracone i gdzieś się zwierzak zatrzymał po drodze. Biegnę na ulicę, jest studzienka - mam nadzieję, że to od mojego domu. Ni cholery jej nie podniosę. Ciężka jak szlag i nie ma za co chwycić. Powrót do domu i pogrzebacz od kominka, tym może uda się to podważyć. Ni cholery- najpierw ugiąłem, potem złamałem żelastwo. Myśl auto stoi na ulicy - mam pas do holowania, może uda się to szarpnąć. Hak, pas, wsteczny - poszło aż zakurzyło. Po jaką cholerę takie te wieka robią ciężkie. Smród jak cholera ale złażę tam - ciemno jak w dupie, rura jest, wygląda, że idzie od mojego domu. Latarka. ****a mam w aucie, c***owa ale może starczy. Włażę po raz drugi - smród mnie już nie zabije - przywykłem po chwili. Zaglądam i jest oczyska mu się tylko świecą. I znów ta sama bajka. Kici, kici, kici, a ten mały skurczybyk spierdziela w drugą stronę. No ja pierdolę. Szlag mnie trafi. Długo tu nie wysiedzę, jest zimno, śmierdzi a na dodatek ktoś mi zwali tą pokrywę na łeb i moje problemy się skończą jak nic. Nie chcesz po dobroci, to będzie po złości. Do domu, po brezent. Wyłożyłem dno studzienki tak by mi nie wpadł głębiej. Zużyłem wszystkie, taśmy samoprzylepne, plastry żeby nie wpadł do głównej nitki kanalizacyjnej. Zaglądam co chwilę do rury ale słyszę tylko miauczenie i nic nie widzę. Poszedł gdzieś w****u. Jeszcze tylko trójkąt, żeby nikt się w tą otwartą studzienkę nie wpierdolił bo na ulicy ciemno. Sąsiad ****a - ciekawski, widziałem żłoba jak patrzył przez okno, jak próbowałem pogrzebaczem podnieść wieko. Nie przyszedł pomóc a teraz c*** złamany stoi i się dopytuje. Co mam mu ****a powiedzieć? Że przepycham kotem kanalizację? Idźżesz w c*** pacanie. Powiedziałem mu w końcu, żeby poszedł do domu i pozatykał sobie też wszystkie otwory bo na początku osiedla była awaria i wszystkie ścieki się wracają i wybijają w domach - a ten baran się przestraszył, poleciał i przed swoim domem siłuje się z pokrywą. Niech ma za swoje. Wracając do kota - bo menda tam siedzi i nie chce wyjść. Mam wszystko gotowe - więc do domu, jedna wanna, druga wanna, koreczek i napuszczam wodę. Papierosik i czekam pod studzienką bo nuż mu się zmieni i wyjdzie dobrowolnie. ****a drugi sąsiad przyszedł - po pięciu minutach następny odmyka wieko, teoria samospełniającej się przepowiedni działa- ****a ludzie to są barany. Idę do domu, obie wanny pełne, ognia - spuszczam wodę z wanien i dokładam dwa spusty z dwóch spłuczek z domu. Nie ma c***a to go musi wygonić albo utopić. Lecę na ulicę, woda wali na brezent aż huczy a tego s****iela dalej nie wylało z kąpielą. ****a mać - urwało się wszystko w ****u i popłynęło, bo ileż to utrzyma tej wody. Brezent, taśmy, plastry, sznurki - w c*** - jak się to gdzieś przytka to będę miał prze****ne. Znowu do domu po drugi pogrzebacz bo trzeba zamknąć ten pierdolony dekiel. Wchodzę - a ten s****iel kot tarza się w sypialni po łóżku. No ja pierdolę! Jak on ****a wyszedł - którędy? Ano ****a wziernikiem w piwnicy - zostawiłem otwarty. Ja ****a stoję i marznę a ten gnój tarza się w mojej pościeli. Zajebie. Przerobię na pasztet. I jeszcze z radości włazi na mnie. ****a mać. Przynajmniej kuleje. Straty - za****ne łazienki, w obu przelała się woda z wanien, za****na piwnica - bo zostawiłem otwarty wziernik i duża część wody poleciała na piwnicę. Pościel w sypialni do wy****nia, brezent z reklamą firmy - poszedł w c***, latarka- w c***, pogrzebacz w c***. Afera na ulicy jak c***. |
|
|
|
|
|
#1622 |
|
ford::advanced
![]() Zarejestrowany: 08-07-2009
Skąd: Piaseczno(Wa-wa)/Ostrołęka
Model: PASSAT B8 + VOLVO V40
Silnik: Klekoty po dwa litra
Rocznik: XXI w.
Postów: 463
|
[Tylko zarejestrowani użytkownicy widzą linki. ]
hahaha, jak można z blokadą na kole jechać hahah:682: 1:08 taką kosiarkę mieć do drzew hahah :682: Ostatnio edytowane przez m_g ; 20-12-2009 o 17:22 |
|
|
|
|
|
#1623 |
|
ford::professional
![]() Zarejestrowany: 02-01-2009
Skąd: Łowicz
Model: Mondeo MK2
Silnik: 2.5 v6
Rocznik: 1999
Postów: 1,029
|
[Tylko zarejestrowani użytkownicy widzą linki. ]
Zawsze mnie to będzie rozśmieszało Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. |
|
|
|
|
|
#1624 |
|
ford::average
![]() Zarejestrowany: 05-04-2006
Skąd: Zabrze
Model: Mondeo MKIII
Silnik: 2.0 TDCi
Rocznik: 2005
Postów: 54
|
DOSKONAŁE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!! chapeaux bas za super z......sta historie. Siedze wlasnie w pracy i czytam tego posta i smieje sie jak po.....y do tego mojego monitorka
P.S Przepraszam jeżeli kogoś uraziłem
__________________
Bezwodnik octowy to jest pies na alkohole Chemików uważa się za ludzi niewierzących w bakterie Kwas glutaminowy jest wrednym kwasem Ostatnio edytowane przez maskot4 ; 22-12-2009 o 06:28 |
|
|
|
|
|
#1625 | |
|
Moderator
![]() Imię: T O M A S
Zarejestrowany: 16-11-2008
Skąd: ok. Stargardu
Model: VW TIGUAN 2023 / Ford Fiesta 2022
Silnik: 2.0 TDI 150 KM / 1.1 75KM
Rocznik: 2023 / 2022
Postów: 2,754
|
Cytat:
__________________
Ford EcoSport ST-Line by Delta & Tomas![]() Był: Escort ghia mk7, C-max, Mondeo mk4 titanium, Transit mk7, Mondeo mk4 lift titanium, Focus mk1 lift ghia, Focus mk3 titanium, EcoSport ST Line + bajery Został VW Tiguan 2023 i Fiesta 2022 oraz pod opieką B-max 2015 latorośli. Pozdrawiam Tomas |
|
|
|
|
|
|
#1626 | |
|
ford::specialist
![]() Zarejestrowany: 27-04-2009
Skąd: Łęczna
Model: Fusion
Silnik: 2.0 EcoBoost AWD
Rocznik: 2013
Postów: 817
|
Cytat:
Edit;Sorki nie przeczytalem dokladnie,masz racje
__________________
Było Monedo mk3 2,5V6 jest 2.0 240 KM AWD.
Ostatnio edytowane przez mario13 ; 21-12-2009 o 13:19 |
|
|
|
|
|
|
#1627 |
|
ford::professional
![]() Zarejestrowany: 02-01-2009
Skąd: Łowicz
Model: Mondeo MK2
Silnik: 2.5 v6
Rocznik: 1999
Postów: 1,029
|
[Tylko zarejestrowani użytkownicy widzą linki. ]
Mało śmieszne, ale fajne Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Fajne felgi Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. |
|
|
|
|
|
#1628 |
|
Moderator
![]() Imię: T O M A S
Zarejestrowany: 16-11-2008
Skąd: ok. Stargardu
Model: VW TIGUAN 2023 / Ford Fiesta 2022
Silnik: 2.0 TDI 150 KM / 1.1 75KM
Rocznik: 2023 / 2022
Postów: 2,754
|
Przychodzi zajączek do burdelu i pyta:
- Niedźwiedzica jest ? - Nie ma. - A wilczyca jest ? - Nie ma. - A która jest ? - Jest pytonica. - No dobra, może być. Poszedł zając na górę, ale gdy tylko wszedł do pokoju pytonica go połknęła. Ale zaczyna się zastanawiać: - Zaraz... śniadanie jadłam, obiad też już był, a do kolacji jeszcze 3 godziny, więc to pewnie klient... I wypluła zająca. Na to zając, doprowadzając futerko do ładu: - Jak się bierze do buzi, to trzeba uważać!
__________________
Ford EcoSport ST-Line by Delta & Tomas![]() Był: Escort ghia mk7, C-max, Mondeo mk4 titanium, Transit mk7, Mondeo mk4 lift titanium, Focus mk1 lift ghia, Focus mk3 titanium, EcoSport ST Line + bajery Został VW Tiguan 2023 i Fiesta 2022 oraz pod opieką B-max 2015 latorośli. Pozdrawiam Tomas |
|
|
|
|
|
#1629 |
|
Moderator
![]() Imię: T O M A S
Zarejestrowany: 16-11-2008
Skąd: ok. Stargardu
Model: VW TIGUAN 2023 / Ford Fiesta 2022
Silnik: 2.0 TDI 150 KM / 1.1 75KM
Rocznik: 2023 / 2022
Postów: 2,754
|
Żołnierz wpada w biegu na zakonnicę, i ledwo łapiąc oddech pyta, "Czy mógłbym ukryć się pod pani habitem, proszę! Wyjaśnię za moment."
Siostra się zgadza. Chwilę później dwóch wbiega policjantów wojskowych z pytaniem, - "Siostro, czy widziała siostra żołnierza?" Zakonnica wskazując odpowiada, "Pobiegł tędy." Po tym jak policjanci pobiegli dalej żołnierz wyczołguje się z pod jej habitu i mówi, "Nie wiem, jak siostrze dziękować. Widzi siostra, ja nie chcę jechać do Iraku." Siostra odpowiada, -"Całkowicie to rozumiem." Żołnierz dodaje, -"Mam nadzieję, że to nie jest niegrzeczne, ale ma siostra wspaniałą parę nóg!" Siostra odpowiada, -"Jeśli spojrzałeś nieco wyżej, to pewnie zauważyłeś, że mam też wspaniałą parę jaj . Ja też nie chcę jechać do Iraku."
__________________
Ford EcoSport ST-Line by Delta & Tomas![]() Był: Escort ghia mk7, C-max, Mondeo mk4 titanium, Transit mk7, Mondeo mk4 lift titanium, Focus mk1 lift ghia, Focus mk3 titanium, EcoSport ST Line + bajery Został VW Tiguan 2023 i Fiesta 2022 oraz pod opieką B-max 2015 latorośli. Pozdrawiam Tomas |
|
|
|
|
|
#1630 |
|
Moderator
![]() Imię: T O M A S
Zarejestrowany: 16-11-2008
Skąd: ok. Stargardu
Model: VW TIGUAN 2023 / Ford Fiesta 2022
Silnik: 2.0 TDI 150 KM / 1.1 75KM
Rocznik: 2023 / 2022
Postów: 2,754
|
Antek, chłopak ze wsi, wziął ślub. Po miesiącu ojciec Antka pyta synową:
- No i jak wam się, Kaśka układa? - Ano miesiąc po ślubie, a Antek mnie jeszcze nie tego... - Jak to? Już ja z nim pogadam! Jak zapowiedział, tak zrobił. - Antek, czemu ty z Kaśką nie tego? - Wiesz, ojciec... Nie wiem jak... - Jak to nie wiesz? Zara Ci pokażę. Zabrał Antka do stodoły, dał mu świecę i mówi: - Masz i świeć. Sam Kaśkę rzucił na siano i wydmuchał synową. Po wszystkim pyta Antka: - Tera wiesz już jak? - Wiem. Spotykają się znowu za jakiś czas i ojciec pyta synową: - No i jak tera? - Fantastycznie, cudownie, cała wieś mnie dmucha, a Antek ze świecą stoi i przyświeca.
__________________
Ford EcoSport ST-Line by Delta & Tomas![]() Był: Escort ghia mk7, C-max, Mondeo mk4 titanium, Transit mk7, Mondeo mk4 lift titanium, Focus mk1 lift ghia, Focus mk3 titanium, EcoSport ST Line + bajery Został VW Tiguan 2023 i Fiesta 2022 oraz pod opieką B-max 2015 latorośli. Pozdrawiam Tomas |
|
|
|
![]() |
| Tagi |
| dowcipy , kawały |
|
|