![]() |
|
|||||||
|
Dołącz teraz!
|
|
Dołącz już teraz do największej społeczności miłośników Forda w Polsce. Zarejestruj się i uzyskaj pełen dostęp do wszystkich działów, tematów i opcji jakie oferuje forum! |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
#11 |
|
Postów: n/a
|
Jeżeli rura wydechowa jest w oleju,i 2 litry oleju, które wlałeś znikły, to jest najczarniejszy scenariusz, jaki mógł Ci się przytrafić. Trzeba sprawdzać wszystko po kolei, aż ustalisz przyczynę tego zjawiska. Mechanik powinien wiedzieć, od czego zacząć . Lekko nie będzie.
|
|
|
|
#12 |
|
FORD|AUTHORIZED
![]() Imię: Łukasz
Zarejestrowany: 23-10-2013
Skąd: Katowice
Model: Focus Kombi MK1
Silnik: 1.6 ZEtec SE
Rocznik: 2004
Postów: 8,542
|
olej, na którym jeździłeś jest bardzo średni do tego silnika
|
|
|
|
|
|
#13 |
|
ford::amateur
![]() Imię: Szymon
Zarejestrowany: 23-06-2014
Skąd: Ostrowiec Świętokrzyski-Warszawa
Model: Focus mk2 Platinum x
Silnik: 2.0 Duratec-He
Rocznik: 2006
Postów: 3
|
Wróciłem właśnie autem z warsztatu i prostuje mój poprzedni wpis. Mianowicie na miejscu w rozmowie z mechanikiem okazało się że spuscił około 3 litrów oleju. Czyli 2 wlane przeze mnie i niecały 1, który pozostał. Kolor oleju był ok, czyli nie był czarny. Nie znalazł żadnych wycieków tylko powiedział, że końcówka rury wydechowej posiada "osad olejowy". Po odpaleniu samochodu na zimo nie kopci, po nabraniu temperatury wszystko jest dobrze. Pozostaje mi monitorować poziom oleju. Wieczorem pojeżdże trochę autem jak ruch w Warszawie będzie mniejszy. Oby było okej w innym wypadku mam niezły kłopot.
Kolego piszesz, że słaby olej leje do silnika. Jaki proponujesz? |
|
|
|
|
|
#14 |
|
ford::specialist
![]() Imię: Michał
Zarejestrowany: 06-02-2013
Skąd: Poznań
Model: Focus MK2 Kombi Automat
Silnik: Duratec HE 2,0
Rocznik: 2005
Postów: 635
|
Do testów sinika czy na dolewkę to szkoda wywalać kasy. Jak okaże się że pomimo Twojego zaniedbania z kontrolowaniem stanu oleju że przez 1000 km nie musiałeś dolać nic.
To silnik przeżył i ma się dobrze to z wdzięczności za to zafunduj mu Milersa albo Motula a odwdzięczy się kulturą pracy i sam zobaczysz czym jeszcze. Osobiście nie uważam aby dobry olej a nawet najlepszy potrafił naprawić zepsuty silnik ale jak silnik jest OK to na lepszym oleju chodzi odczuwalnie lepiej ,ciszej a nawet potrafi minimalnie mniej palić . |
|
|
|
|
|
#15 | |
|
ford::average
![]() Imię: Arek
Zarejestrowany: 12-10-2008
Skąd: Warszawa Wawer
Model: Ford C-Max
Silnik: 1.8 125 KM FF
Rocznik: 2008
Postów: 183
|
Cytat:
Osad olejowy na wydechu mówi wszystko - zapieczone masz pierścienie. Nieważne ile jeszcze wydasz na oleje... one i tak znikną. Postaw auto na w miarę suchym betonie, bądź podłóż karton. Rozgrzej auto i przygazuj do 5-6k rpm. Jeśli zarzyga Ci karton czarna sadza, to silnik jara Ci olej i tyle. Jeśli masz kogoś do pomocy, niech ta osoba gazuje Ci na w/w obroty, a Ty obserwuj dym z silnika. Jeśli będzie leciał błękitny - diagnoza jak powyżej. Pytanie tylko co się stało w chwili, kiedy jeździłeś bez oleju. W najlepszym przypadku tylko poszły panewki. W najgorszym poszły się walić tuleje, więc słupek do wymiany, bo raczej nie będzie sensu na rzeźbę. Niestety nic na pocieszenie Ci nie napiszę. TTTM i ja i wielu kolegów z forum się na tym wyłożyliśmy dokładając po 2-3k PLN na remonty. Z tym, że my wyłapaliśmy fakt żłopania oleju zanim silniki pracowały na sucho...tak tak... sprawdzaliśmy stan oleju po kilka razy dziennie, jeżdżąc z zapasem 2-3l w razie draki. Mój po remoncie ani nie kopci, ani nie zostawia żadnych osadów na jezdni/betonie/kostce. Zalany olej 5W40 Valvoline po 3k km nadal ma kolor bursztynowy. Jak na razie mi nie ubywa. Niektórzy po remoncie zalali 5W30 bardziej markowe niz typowy castrol czy mobil i im zdarzają się drobne ubytki typu do 0.5l na 10000km, inni od razu poszli w 10W40 i w większości mają spokój (niektórym przypadkom remont średni nie pomógł-wymiana pierścieni+planowanie głowicy; źle sprawdzona średnica tulej i dalej d...). Ostatnio edytowane przez Aaronik25 ; 10-02-2015 o 23:30 |
|
|
|
|