![]() |
|
|||||||
|
Dołącz teraz!
|
|
Dołącz już teraz do największej społeczności miłośników Forda w Polsce. Zarejestruj się i uzyskaj pełen dostęp do wszystkich działów, tematów i opcji jakie oferuje forum! |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
#11 |
|
ford::beginner
![]() Imię: waldi
Zarejestrowany: 19-02-2015
Skąd: ostrów wlkp
Model: ford mondeo
Silnik: 2.0 tdci
Rocznik: 2002
Postów: 34
|
niestety mam zbyt lichy aparat by było widac dokładne oznaczenia na oponie,ale spisałem je,i zadnych kwadracików czterech tam nie widziałem.Podaje oznaczenia
SAVA ,Adapto hp, dot a50f ,kx1r [Tylko zarejestrowani użytkownicy widzą linki. ] Ostatnio edytowane przez Waldi82 ; 22-02-2015 o 11:05 |
|
|
|
|
#12 |
|
Feel The Difference
![]() Imię: Mirek
Zarejestrowany: 23-04-2008
Skąd: Polska
Model: MK5 Titanium X, Focus MK4 St-Line
Silnik: 2,0tdci 150=>180=>200+, 1,0 125KM
Rocznik: 2016,2018
Postów: 6,051
|
Na tym docie co podałeś nie ma daty produkcji. Zerknij z drugiej strony, na końcu powinien być czterocyfrowy numer. Obawiam się że są to opony dosyć stare.
Ja ich w ogóle nie kojarzę. Zdobyły jakieś tam wyróżnienie w 2010r na stronie producenta http://www.sava-tires.com/sava/pl/ti...ger/adapto-hp/ Ostatnio edytowane przez jvc ; 22-02-2015 o 11:25 |
|
|
|
|
#13 |
|
ford::beginner
![]() Imię: Oluś
Zarejestrowany: 12-11-2012
Skąd: Opole PL
Model: Ford Mondeo Mk4
Silnik: 2.0 TDCI
Rocznik: 2008
Postów: 50
|
To nie jest bieżnikowana opona. Ma widoczne oznaczenie producenta którym jest T.C. DEBICA S.A. . na zdjęciu masz DOT A50F pierwszy człon AF odpowiada fabryce która ją zrobiła w tym przypadku dębica. 0F to rozmiar opony a KX1R dodatkowe specyfikacje
bieżnikowane opony nie mają symbolu producenta tylko bezpośrednio po DOT Oznaczenie - "R" jak "retreaded" ( bieżnikowanie ) U ciebie na zdjęciach jest DOT A50F KX1R na bieżnikowanej zamiast A50F KX1R było by DOT R np DOT R xxxx xx (gdzie x tydzień i rok produkcji +specyfikacja takiej opony) A to że huczą to normalne w oponach które mają taki układ bieżnika jak twoje.. zwłaszcza na suchej nawierzchni. Niestety nie zmienia to faktu że przez całe lato będziesz wysiadać z auta z bólem głowy. Mimo wszystko najlepsze "wielo sezonówki" zawsze będą gorsze od najgorszych opon sezonowych pozdrawiam Ostatnio edytowane przez paxtonix ; 22-02-2015 o 13:08 |
|
|
|
|
#14 | |
|
Zablokowany
Zarejestrowany: 17-10-2014
Model: nie ford, rzecz jasna
Silnik: spalinowy
Rocznik: 2023
Postów: 5,927
|
Kolega wyżej wszystko wyczerpująco wyjaśnił.
Cytat:
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. |
|
|
|
|
|
#15 |
|
ford::specialist
![]() Imię: _harry
Zarejestrowany: 26-05-2012
Skąd: W-wa Olsztyn
Model: mondeo mk4 / Auris Hybrid
Silnik: 2.0 TDCi /1.8 Hybrid
Rocznik: mondeo 12/2012/ toyota 2018
Postów: 615
|
>>> Mimo wszystko najlepsze "wielo sezonówki" zawsze będą gorsze od najgorszych opon sezonowych<<<
i ktoś to później czyta a na dodatek może uwierzyć... |
|
|
|
|
#16 | |
|
ford::beginner
![]() Imię: Oluś
Zarejestrowany: 12-11-2012
Skąd: Opole PL
Model: Ford Mondeo Mk4
Silnik: 2.0 TDCI
Rocznik: 2008
Postów: 50
|
Cytat:
Opona Letnia jest miękka w Lato ale twardnieje na zimę co może spowodować pękanie i "ząbkowanie" przez co pogarszają się jej parametry Opona Zimowa jest miękka w zimę ale w lato dosłownie rozpływa się co powoduje rozwarstwianie wierzchniej części bieżnika i szybkie zużywanie. jakie parametry musi spełniać opona wielosezonowa żeby była miękka w lato ale nie twardniała w zimę i do tego musi być też miękka w zimę ale nie rozwarstwiać się w lato.. Na prawdę lepiej dołożyć pieniędzy i mieć komplet zimowy i letni na kilka lat niż mieć jeden komplet wielosezonowy na max 2 lata bo taka więcej nie wytrzymaGoście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. |
|
|
|
|
|
#17 |
|
ford::beginner
![]() Imię: waldi
Zarejestrowany: 19-02-2015
Skąd: ostrów wlkp
Model: ford mondeo
Silnik: 2.0 tdci
Rocznik: 2002
Postów: 34
|
Opona zimowa moze sie rozwarstwiać latem ?????????
Znam wiele osób które cały rok smigają na zimówkach i jakos nie słyszałem o teorii rozwarstwiania sie opon latem.Poza tym nigdy jeszcze nie miałem zimówek na osi i nigdy ani razu zimą nie wjechałem do rowu,nie miałem stłuczki ani innego nieprzyjemnego zdarzenia.Myśle ze zimówka daje zgubne poczucie pewnosci na drodze kiedy warunki jazdy są fatelne.Ale grono kierowców mysli sobie-co tam ja mogę,przeciesz mam zimówki.Popatrzmy na obecną zime,ile było sniegu ? czy warto było marnować czas u wulkanizatora skoro za dwa dni sniegu ani grama.A co w przypadku wielosezonówki ? latem tez sie rozwarstwi bo ikonka sniegu jest na oponie?? Ostatnio edytowane przez Waldi82 ; 22-02-2015 o 14:47 |
|
|
|
|
#18 |
|
Zablokowany
Zarejestrowany: 17-10-2014
Model: nie ford, rzecz jasna
Silnik: spalinowy
Rocznik: 2023
Postów: 5,927
|
Efekt Peltzmana dotyczy też tych, którzy wierzą w zbawienne działanie świateł nocnych (tzn. mijania) w dzień.
Kolego, rozumujesz na zasadzie "pars pro toto". Jest wiele miejsc w Polsce, gdzie śnieg utrzymuje się prawie przez (prawie) cały okres zimowy. I nie myślę tutaj wyłącznie o terenie górzystym. Akurat u ciebie jest Wielkopolska, gdzie tego śniegu jest bardzo mało i krótko. Ale zgodzę się z tobą, że żadna opona ani inne pomagacze (trzyliterowe systemy) nic nie dadzą, gdy kierowcy brakuje rozsądku i/lub doświadczenia. Mimo wszystko, jazda latem na zimowych to dziadowanie. |
|
|
|
|
#19 |
|
ford::specialist
![]() Imię: _harry
Zarejestrowany: 26-05-2012
Skąd: W-wa Olsztyn
Model: mondeo mk4 / Auris Hybrid
Silnik: 2.0 TDCi /1.8 Hybrid
Rocznik: mondeo 12/2012/ toyota 2018
Postów: 615
|
>>>> Bo taka jest prawda kolego <<<
po raz kolejny napiszę: ktoś to czyta i może jeszcze uwierzyć Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Całe szczęście że są na świecie ludzie którzy bezgranicznie wierzą w to co im się sprzedaje jako prawdy objawione rynku, zamiast użyć głowy i zapytać "po co to wszystko?" Bez ich pieniędzy marketing musiałby zwolnić połowę ludzi, a przychody firm wszelkiego rodzaju zmalałyby o połowę. Wymysł opon dedykowanych na dany sezon jest wynikiem chęci podwojenia obrotów firm oponiarskich i zwiększenia zysku jednostkowego. Nic bowiem nie stoi na przeszkodzie aby stworzyć oponę która będzie się zachowywała DOSKONALE w zakresie temperatur standardowych, powiedzmy -10 do +25. W zakresie zaś o 10 czy 15 stopni więcej i mniej - zachowywała by się co najmniej POPRAWNIE. Ale po co to robić? Zwłaszcza że materiały użyte do budowy takiej opony byłyby dużo droższe niż do zwykłych opon sezonowych. Nie ma to żadnego uzasadnienia ekonomicznego po stronie producenta. Więc co? Projektuje się tańsze w produkcji opony sezonowe (przede wszystkim oszczędza się na wszelkiego rodzaju mieszankach kauczuków wysokiej jakości), na dodatek łatwiejsze w projektowaniu rzeźby bieżnika, cichszego na lato, lepiej odprowadzającego wodę czy też lepiej łapiącego przyczepność w zimie. No i mówi się ludziom że KONIECZNIE trzeba mieć opony sezonowe. Ludzie uwierzą w każde bzdety wmawiane przez "rzeczoznawców" - sadząc że ktoś to robi dla ich dobra - gdzie celem samym w sobie jest korzyść ekonomiczna producenta. Czyli sprzedano nam ideę w sumie tańszej i łatwiejszej produkcji opon sezonowych jako działanie dla dobra konsumenta. Płacimy za dwa komplety - gdzie jeden wielosezonowy mógłby być w cenie, powiedzmy, o 50% wyższej niż komplet opon sezonowych. W moim wpisie może nie wyraziłem się jasno, więc wyjaśniam do dlaczego mam uwagę do twojego wpisu: otóż użyłeś określenia: NAJLEPSZA wielosezonowa - ZAWSZE gorsza - od NAJGORSZEJ sezonówki. Użycie tych kilku słów w jednym zdaniu dyskryminują twój osąd, czyni go niewiarygodnym. Weźmy pod uwagę normalne użytkowanie samochodu w mieście i czasem w trasie, w panujących u nas ostatnio warunkach pogodowych (-5 stopni zima, + 25 momentami +30 latem) No i jazda standardowa (nie taka jak u ciebie w awatarku Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. ). Weźmy proszę dobrą oponę wielosezonową produkowaną przez wiodących producentów i jakiś "no name - chociaż z name". Uważam że wielosezonówka w tym momencie wygra z zimówką o "bojowo"wyglądającym bieżniku zimowym, ale zaprojektowanym przez marketingowca na kartce a nie specjalisty od zmniejszania hałasu (z użyciem komór dźwiękowych za setki tysięcy dolarów, obrabiarek do form za miliony dolarów) - taki bieżnik będzie na przykład dużo głośniejszy, gorzej bedzie wyrzucał wbity w bieżnik śnieg itp. Opona letnia projektowana przez firmę "po taniości" będzie może i cichsza na asfalcie ale w momencie spotkania z woda okażę się że nie odprowadza wody tak jak trzeba, a mieszanka użyta do produkcji tej opony jako że musiała być tania i nie ścierać się po 2 tysiącach kilometrów, w temperaturze +6 będzie twarda jak kamień i śliska, a wielosezonówka da sobie doskonale radę. Nie upieram się przy teorii że lepiej jest stosować opony uniwersalne bo przegrają one z dedykowanymi oponami sezonowymi w wielu kategoriach (nie mówiąc już o tym że przy okazji wymiany opon mamy wyważanie które i tak należy robić co jakiś czas). Chodzi mi tylko o stwierdzenia "najgorsze, najlepsze, ZAWSZE". Oczywiście komentarz do wpisu kolegi jest moim i tylko moim zdaniem, nie muszę nikogo do tego przekonywać ani płakać jeśli ktoś ma inna opinię. pozdrawiam serdecznie Ostatnio edytowane przez _harry ; 22-02-2015 o 14:56 |
|
|
|
|
#20 |
|
Feel The Difference
![]() Imię: Mirek
Zarejestrowany: 23-04-2008
Skąd: Polska
Model: MK5 Titanium X, Focus MK4 St-Line
Silnik: 2,0tdci 150=>180=>200+, 1,0 125KM
Rocznik: 2016,2018
Postów: 6,051
|
Jeżeli bezpieczeństwo ma być lepsze choćby w kilku czy kilkunastu procentach przez to że będziemy mieć opony letnie i zimowe to ja jestem za.
I tak na jedno wychodzi bo w lecie zużywasz opony letnie a w zimie zimowe. W ten sposób dwa komplety służą Ci 4-5 sezonów, gdzie wielosezonowa służyła by 2 sezony. Jedyny minus to wydanie kasy na opony od razu przy kupnie samochodu. No chyba że piszesz o kosztach przekładek opon dwa razy do roku. Moim zdaniem wydanie 100 zł na rok na takie przekładki to kropla w morzu naszych wydatków rocznych ,choćby na sam samochód. |
|
|