![]() |
|
|||||||
|
Dołącz teraz!
|
|
Dołącz już teraz do największej społeczności miłośników Forda w Polsce. Zarejestruj się i uzyskaj pełen dostęp do wszystkich działów, tematów i opcji jakie oferuje forum! |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
#31 |
|
ford::expert
![]() Zarejestrowany: 25-02-2008
Skąd: podkarpackie, mielec klimatyzacja napełnianie
Model: focus sedan ghia
Silnik: tddi
Rocznik: 2000
Postów: 3,108
|
draiverka pisala w swoich objawach o malych skokach wskazowki a takie zachowanie jest wtedy kiedy sterownik niema wlasciwej informacji z czujnika temp. wowczas sterownik co chwilke zmienia polozenie wskazowki malymi skokami. I to moze byc problem z elektryka ale nie tyle od zegarow co moze od sterownika silnika-bo wskazowka wskazyje temp. tyle ze sterownik dawal niepoprawne wartowsci.
|
|
|
|
|
|
#32 |
|
ford::beginner
![]() Zarejestrowany: 18-03-2010
Skąd: Kraków
Model: Focus MKII
Silnik: 1,8 TDCi
Rocznik: 2007
Postów: 14
|
w moim przypadku to raczej nie będzie to, bo skoki wskazówki mam tylko i wyłącznie przy wysokich temperaturach na zewnątrz, tak ok 30 i więcej stopni.
wczoraj na przykład, pokatowałem trochę na V biegu po górę i nic się nie działo - a temp na zewnątrz 15-16 stopni. także gdyby to była wina sterownika, powinno się to objawiać niezależnie od temp zewn. |
|
|
|
|
|
#33 |
|
ford::beginner
![]() Imię: Miłosz
Zarejestrowany: 24-01-2011
Skąd: BYdgoszcz
Model: Kuga
Silnik: 1,5 diesel
Rocznik: 2019
Postów: 28
|
Ja cały czas testuję auto jeżdżąc bez termostatu. W sobotę będzie "szosa" Jak do tej pory nie zauważyłem skoków temperatur, więc póki co u mnie wskazuje to na problem z chłodzeniem.
|
|
|
|
|
|
#34 |
|
ford::beginner
![]() Imię: Miłosz
Zarejestrowany: 24-01-2011
Skąd: BYdgoszcz
Model: Kuga
Silnik: 1,5 diesel
Rocznik: 2019
Postów: 28
|
Problem nie został rozwiązany, więc odświeżam wątek. Sytuacja podobna w tym wątku: [Tylko zarejestrowani użytkownicy widzą linki. ]
Włożono mi dziś termostat oryginał, no i po kilkunastu kilometrach wskaźnik poszybował na czerwone pole. Zatrzymałem się pod domem i sprawdziłem węże. Wąż za termostatem zimny Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Jak pisałem wcześniej jedna próba zakończyła się niepowodzeniem. Kolejna również. Czy ktoś ma jeszcze jakiś pomysł? <EDIT> Dodam jeszcze moje dzisiejsze światełko w tunelu. Mianowicie. Sposób podłączenia instalacji szeregowy . Czy myślicie że to może mieć jakiś wpływ? Ostatnio edytowane przez kojot78 ; 22-09-2011 o 22:28 |
|
|
|
|
|
#35 |
|
ford::beginner
![]() Imię: Miłosz
Zarejestrowany: 24-01-2011
Skąd: BYdgoszcz
Model: Kuga
Silnik: 1,5 diesel
Rocznik: 2019
Postów: 28
|
Witam. Wydaje się, że światełko w tunelu zadziałało. Sytuacja taka podobno nie zdarza się często. Na dzień dzisiejszy jestem po wizycie u mojego gazownika, który aby sprawdzić teorię podłączenia gazu odłączył parownik. Problem zniknął jak ręką odjął. Na razie jestem po pierwszych dniach testów i liczę, że właśnie to okaże się ostateczną przyczyną.
Reasumując sposób podłączenia reduktora może spowodować właśnie taki cyrk z temperaturą. Na razie mam gaz odpięty i po przejechaniu ok. 100 km problemu nie ma. <EDIT> Problem chyba został ostatecznie rozwiązany bo po podłączeniu gazu równolegle zamiast szeregowo wszystko jest w najlepszym porządku Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Ostatnio edytowane przez kojot78 ; 29-09-2011 o 21:41 |
|
|
|
|
|
#36 |
|
ford::amateur
![]() Zarejestrowany: 04-06-2007
Model: Ford Focus MK1
Silnik: 1,6
Rocznik: 2002
Postów: 5
|
nie mam instalacji gazowej ale problem był identyczny; po pierwszej wizycie w warsztacie standardowo wymieniono termostat i obudowę - nie pomogło; przy drugiej w ramach gwarancji wymieniono termostat na otwierający się przy niższej temperaturze (oryginalny forda) - i problem zniknął; przeszukałem krajowe fora na ten temat i dla zainteresowanych mam zbiorczo sugestie właścicieli którzy borykali się z tym problemem
__________________
JJ |
|
|
|
|
|
#37 |
|
ford::amateur
![]() Zarejestrowany: 07-04-2012
Model: Focus MK1
Silnik: 1,6 Zetec SE
Rocznik: 1998
Postów: 6
|
U mnie (Zetec SE 1.6 bez gazu) sprawa wyglądała tak: do 110 km/h spokój (temp w serwisowym - 98 st. a najwyżej 103, w jeździe miejskiej nie przekroczone 98 st. - to chyba punkt otwarcia termostatu, na stojącym samochodzie próbowałem odpowietrzać wg porady kogoś tutaj na forum - manewrowanie korkiem zbiorniczka i obrotami - ale nie udało mi sie zagrzać silnika powyżej 99 st.), 110-120 km/h - temperatura w trybie sewisowym skacze na 113 stopni, wskaźnik leci do 3/4 skali, 120 - 130 km/h - wskażnik idzie na początek czerwonego pola, temp 119-120 st, przy dłuzszej jeździe 130 km/h wskaźnik wskakiwał na środek czerwonego (temp. 123 st.) i na koniec - koniec czerwonego pola (temp max - 126 stopni). Co ciekawe - powyżej 160 km/h temp spadała spowrotem na 100 st. Oczywiście przy zdjęciu nogi z gazu i hamowaniu silnikiem nawet i ze 110 km/h potrafił dojść do końca czerwonego pola. Termostat działał OK (zresztą wymieniłem na wszelki wypadek), wiatrak chłodnicy właczał się b. rzadko i tylko przy jeździe miejskiej - ogólnie silnik na pewno nie chciał się gotować (chłodnicy, głowicy i wszystkich węży można dotknąć ręką, żadnych ubytków płynu), lampka od przegrzania nigdy sie nie zapaliła.
Wziąłem się za czujnik temperatury - oryginalnie dociśnięty na max aż do odkształcenia końcówki - przy pomiarach na łaźni olejowej okazało się że do 100 stopni działa ok a potem cuda - oporność zamiast maleć rośnie i to gwałtownie a o potem skacze. Poza tym przy pomiarach na podłączonej do komputera silnika czujce i mierniku temperatury obok temperatura rzeczywista czujnika i pokazywana przez licznik w serwisowym mniej więcej zgadzają sie tylko w okolicach 70 stopni - poniżej komp silnika zaniża 0 10 st., powyżej zawyża nawet o 10 st. a od 103 zaczynają się cuda czyli te przeskoki 103-113-123-126 st. Za 40 zł kupiłem nowy czujnik zdaje sie włoski i niespodzianka - na gwincie fabrycznie założona jest 2 mm podkładka dystansowa - znaczy że ktoś (zalecenia fabryki Forda czy próba poprawienia wady silnika przez wytwórcę części ?) nie chciał żeby czoło czujki dotykało bezpośrednio do aluminium głowicy - zostaje jakieś 0,5 mm powierza. Po wymianie komp pokazuje przy 120-140 km/h przyzwoite 103-104 stopnie. Ktoś na forum proponował, żeby nie wkręcać czujnika do końca - wyglądało to na obejście tematu (silnik się dalej przegrzewa a czujka dzięki powietrznemu dystansowi łapie temp. niższą od rzeczywistej) ale teraz skoro na części zamiennej zastosowano podobny patent to juz sam nie wiem... Ford dał dupy z konstrukcją układu chłodzenia albo miejscem i sposobem mocowania czujki czy faktycznie zapowietrza się głowica... na razie jest OK. Ostatnio edytowane przez kotekbury ; 07-04-2012 o 14:32 Powód: poprawka |
|
|
|
|
|
#38 |
|
ford::expert
![]() Zarejestrowany: 25-02-2008
Skąd: podkarpackie, mielec klimatyzacja napełnianie
Model: focus sedan ghia
Silnik: tddi
Rocznik: 2000
Postów: 3,108
|
jezeli nowe samochody byly ok. a były to ford widac ...nic nie zepsuł...problem moze pojawia sie od tego ze w samochodzie uzywanym ciezko dokrecic wlasciwie czujnik temp. bo robi sie nalot,wzery na glowicy, na gwincie + osady i zanieczyszczenia -a serwisówka tak samo mówi ze czujnik temp.mozna tylko 1 raz dokrecac i niewolno go juz odkrecac nigdy-a jak sie wykreci to do wymiany na nowy.
|
|
|
|
|
|
#39 |
|
Postów: n/a
|
Witam.
U mnie ten sam problem- identyczny. Dodam tylko że nie ma instalacji gazowej. Czy znalazł juz ktoś rozwiązanie? |
|
|
|
#40 |
|
ford::average
![]() Zarejestrowany: 24-05-2008
Model: Focus mkI
Silnik: 1.8 TDDI
Rocznik: 2001
Postów: 151
|
Ludziska kombinujecie a już pisałem, że podstawą jest dobre wpięcie gazu w obieg. Rozmawiałem ze znajomym gazownikiem i nie ma z tym silnikiem problemu tylko trzeba wiedzieć jak i co a to "kosztuje" Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. , jak przyjadę zagazować to zrobi i będzie śmigać. Jak ma działać prawidłowo termostat jak w pewnym momencie ciecz jest schładzana nawet w okolicę 0 "zera", bo tyle potrafi osiągnąć gaz w momencie rozprężania. I pewnie tu jest pies pogrzebany, czyli kto spartolił niech naprawia, jak przed założeniem było w porządku to i po ma być tak samo.
|
|
|
|