![]() |
|
|||||||
|
Dołącz teraz!
|
|
Dołącz już teraz do największej społeczności miłośników Forda w Polsce. Zarejestruj się i uzyskaj pełen dostęp do wszystkich działów, tematów i opcji jakie oferuje forum! |
![]() |
|
|
|
Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
#41 |
|
Junior Moderator
![]() Imię: Tomasz
Zarejestrowany: 16-03-2013
Skąd: Nowy Sącz
Model: Ford Mondeo Ghia
Silnik: 2,0 TDDI 115 Kucy
Rocznik: 2001
Postów: 716
|
Przy pękniętej rurze słychać syk przy lewym kole
|
|
|
|
|
|
#42 |
|
ford::professional
![]() Zarejestrowany: 30-03-2005
Skąd: Łódź
Model: Mondeo mk4 Titanium X Combi,
Silnik: 2,0 tdci 143ps
Rocznik: 2010
Postów: 1,530
|
witam -odgrzeje trochę temat :
peknietą rure-kolanko od turbo - to przy kolektrze dolotowym przerabiałem juz dwa lata temu zmieniłem auta przestało kopcic, spalanei wróciło do normy i latałao jak wsciekłe. w tym roku od pewnego czasu zauwazyłem-na poczatku - jak by lekie zawieszanie sie przy dodawnaia gazu w okolicach 2 tys obrotów a potem auta sżlo jak wsciekłe dalej potem doszedł do tego lekki "syk"-syk po jakies szybciej zrobioonej trasie zaczał rosnać -ale ten syk zwalałem na fakt porwanego łacznika elastycznego wydech. łacznik zmieiniony -troche ucichło ale..podczas posrózu na urlop usłsyzłaem ze w momencie ok 2-2,5 tys obrotów podczas szybkiej checi przyspieszenia tak jak by "zagruchotałao" lekko i syk silny głosny mocno wyczuwalny-ale moc była. oleju nic-prócz ok 0,5l od wymiany do wymiany- nie ubywa.spalanie wzrosło troche zwłaszcza jak szybciej w trasie jade -o ok 0,5-1 l po powrocie z urlopu musiałem zrobic szybko trase 600 km -i w jedna strone -całe 300 km leciałem autostradą 160-170 km non stop. i po tej trasie syko-szumienie wzmogła sie na maxa i autao zaczeło przuykapcac na czarno-dokładnei tak samo jak wtedy gdy pekło mi to kolanko przy kolektorze ssącym w ten weeekned-autao zaczeło jzu w trasie jechac momentami "na zabke" jak nagle przyspieszam to syk, dym z tyłu plus takie braki mocy chwilowe. jestesm pewien -zwłaszcza po poprzednim peknieciu kolanka- ze znów któras rura pekła, tylko która ... wczoraj wjechałem do grazau, wszełm pod auto, zdjałem hokeja z pod chłodnic -wymacałem kazda rurę, wytarłem ta gumowa która w okolicach-pod aku robi sie matalowa-z oleju bo były poulewane-zapene czyms z silnika ,ale rury wygladja na całe-i nie wyczułem pod reka podczas badania organoleptycznego pekniecia nigdzie... jak dodaje gazu na postoju to tego syczenia nie słychac-dopiero pod obciazeniem podczas jakzdy... poza tym -jak pekło mi kolnko na dolocie to cały silnik, dekiel od spodu -łacznie ze zbiorniczem od wspomagania miałem czarne w sadzy -wiec wiedziałem i widziałem ze gdizes dmucha,a teraz nigdize sladu przedmuchu ,zero "obcego " brudu po drodze... z uwagi na fakt ze kanał ten co mam dostepny nie jest pod moj wzrost-i potrzeba troche czasu zeby auto ostygło zanimdasie tam reke włozyc- doradźcie proszę które rury w pierwszej kolejnosci badać, bo dizs planuje drugie podejscie- jak byscie cos bliżej drodziali bo raczej nie zakładam ze to cos z wydechem i spalinami napędzajacymi turbo???dla mnie ewidentnie -jak turbo nabije cisnienie- od ok 2 tys jest ten syko-swist! dzięki za pomoc
__________________
było mk1, mk3 teraz mk4- wszystko combi
|
|
|
|
|
|
#43 |
|
ford::beginner
![]() Zarejestrowany: 26-08-2011
Skąd: Kraków
Model: S-Max mk2
Silnik: 2.0 Ecoblue 190km
Rocznik: 2022
Postów: 21
|
Adi udało Ci się zdiagnozować, która to rura ?
Mam w zasadzie takie same objawy jak Ty... |
|
|
|
![]() |
|
|
|