![]() |
|
|||||||
|
Dołącz teraz!
|
|
Dołącz już teraz do największej społeczności miłośników Forda w Polsce. Zarejestruj się i uzyskaj pełen dostęp do wszystkich działów, tematów i opcji jakie oferuje forum! |
![]() |
|
|
Narzędzia wątku | Przeszukaj ten temat |
|
|
#5381 |
|
ford::specialist
![]() Imię: Piotr
Zarejestrowany: 26-04-2012
Skąd: Trzebnica
Model: Mondeo Mk5 HB-ta + Fiesta ST mk8 był RSmk3
Silnik: 2.0 EB 240 by Vag Tune, 1.5eb 200KM
Rocznik: 2016, 2020
Postów: 715
|
Jako że mianujesz siebie expertem to powiedz proszę jak wypadła ta analiza spalin pomijając aspekt dodatku do paliwa?
Wysłane z mojego SM-G955F przy użyciu Tapatalka
__________________
2016 Mondeo mk5 2.0eb 240KM. 2020 FiST mk8. Był 2017 Focus RS mk3 Stage 2 385/590. Ostatnio edytowane przez lemon ; 24-11-2018 o 12:10 |
|
|
|
|
|
#5382 |
|
ford::expert
![]() Imię: Andrzej
Zarejestrowany: 12-11-2015
Skąd: KRA
Model: MK5
Silnik: 180 KM
Rocznik: 2016
Postów: 2,054
|
Niczego sobie nie uzurpuje, nikim sie nie mianuję - luz Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Po prostu podaje Ci pewne informacje i fakty które możesz sobie sprawdzić i które możemy przedyskutować
Po pierwsze analizator podaje stężenie ppm v/v, a normy emisji są w mg/km. Tutaj mierzysz emisje na biegu jałowym, natomiast w w normach określa się dla określonego cyklu testowego - aktualnie WLTP. Gdybyś chciał zobaczyć prawdziwe emisje i efekt tego środka to auto musiałoby być na hamowni, gdyż na biegu jałowym te kilka ppm różnicy w HC o niczym nie świadczy. Nawet jeśli rzeczywiście emisje HC byłyby niższe z dodatkiem, to może to po prostu wynikać z zawartości utleniaczy w tym dodatku. Dlatego stężenie tlenu jest wyższe a punkt lambda przesunięty do góry. Taki sam efekt miałbyś dolewając etanolu do paliwa. I to jest oczywiste, że im więcej tlenu tym spalanie będzie lepsze. Tylko powiedz mi jakie są Twoje emisje tlenku azotu, i numer pyłowy PN w takiej sytuacji? Dwa parametry których ten analizator nie mierzy , a które są aktualnie decydujące przy projektowaniu i testach samochodów - od 20 lat nikt nie patrzy na HC czy CO. A tak a propo, jak chcesz coś zmierzyć i zobaczyć różnicę to następnym razem wykonaj pierwszy pomiar na zimnym silniku (cold start) a potem na rozgrzanym, wtedy zobaczysz różnicę (co oznacza zimny a co nagrzany katalizator). Dlatego większość diagnostów nawet nie wtyka sondy do wydechu auta, które wjeżdza na stację diagnostyczną bo wie, że na nagrzanym silniku zobaczą '0' . Ponieważ na stacjach diagnostycznych nie ma możliwości pomiaru emisji w mg/km (tak jak w normach,z wykorzystaniem hamowni i specjalistycznej aparatury), to każdy wynik warto jest '0' gdyż diagnosta nie ma go do czego porównać. Jedyny pomiar to zadymienie, którego, mimo ze najłatwiejszy to i go tak nie wykonują gdyż nie wychodzi - jest za trudny do wykonania w prawidłowy sposób. Zresztą każdy diagnosta na oko wychwyci auto powyżej normy zadymiania, gdyz progi sa ustawione odpowiednio wysoko. To dlatego będzie można kogoś ukarać za wycięty DPF ale nie ukarzesz za przekroczone emisje - bo nie ma jak tego udowodnić. Co najwyżej można sprawdziś poziom emisji auta w świadectwie homologacyjnym. W Europie formalnie nie mierzyło się do tej pory emisji aut używanych (coś co jest w Stanach od dawna). W Europie obowiązuje tzw. homologacja typu - sprawdzenie działania nowego systemu (auta) oraz wyposażenie auta w tzw. EOBD które ma sygnalizowac ewentualne nieprawidłowości w działaniu systemu kontroli emisji. Ale nie było żadnych konsekwencji dla aut używanych. Odwrotnie jest w Stanach, gdzie producent odpowiada równiez za emisje aut używanych. Dopiero teraz się to zmienia w Europie ->RDE. Podsumowując. Być może ten środek, dodając utleniaczy, przesuwa trochę punkt spalania w kierunku mieszaniki ubogiej w paliwo, ale to oznacza, że bardzo prawdopodobnie spaliny beda miały wyższe stężenia tlenków azotu. To, że trochę obniżyłoby się stężenie HC czy CO nie ma znaczenia i tak będzie znacznie poniżej norm emisji, natomiast może to być okupione wyższymi stężeniami tlenków azotu i tutaj może byc rzeczywisty problem. A znasz jakąś stację diagnostyczną mierzącą stężenia tlenków azotu? Aha, jeszcze jedno. Aktualnie nie ma juz normy HC, jest THC i NMHC. Ostatnio edytowane przez kaan1 ; 24-11-2018 o 17:07 |
|
|
|
|
|
#5383 |
|
ford::specialist
![]() Imię: Piotr
Zarejestrowany: 26-04-2012
Skąd: Trzebnica
Model: Mondeo Mk5 HB-ta + Fiesta ST mk8 był RSmk3
Silnik: 2.0 EB 240 by Vag Tune, 1.5eb 200KM
Rocznik: 2016, 2020
Postów: 715
|
Dzięki za "krótki" wywód. Szkoda że nie odpowiedziałeś na moje pytanie ale w sumie nie musisz. Zastanawia mnie tylko jedno: dlaczego akurat po dodaniu środka do paliwa wartość HC spadła a nie na odwrót? Wiem to może też być wina błędu analizatora tylko dlaczego spadło a nie wzrosło? BTW ten środek obniża również EGT - to również sprawdziłem. Pod obciążeniem jakieś 20st wyszło mniej. Czy to mało czy całkiem ok?
Analiza przeprowadzona była na wolnych obrotach jak i przy 3k.
__________________
2016 Mondeo mk5 2.0eb 240KM. 2020 FiST mk8. Był 2017 Focus RS mk3 Stage 2 385/590. Ostatnio edytowane przez lemon ; 24-11-2018 o 17:20 |
|
|
|
|
|
#5384 | |
|
ford::expert
![]() Imię: Andrzej
Zarejestrowany: 12-11-2015
Skąd: KRA
Model: MK5
Silnik: 180 KM
Rocznik: 2016
Postów: 2,054
|
Analiza spalin wyszła nijak - niczego nie wnosi.
Cytat:
Ostatnio edytowane przez kaan1 ; 24-11-2018 o 17:38 |
|
|
|
|
|
|
#5385 | ||
|
ford::specialist
![]() Imię: Piotr
Zarejestrowany: 26-04-2012
Skąd: Trzebnica
Model: Mondeo Mk5 HB-ta + Fiesta ST mk8 był RSmk3
Silnik: 2.0 EB 240 by Vag Tune, 1.5eb 200KM
Rocznik: 2016, 2020
Postów: 715
|
Na pewno zawiera polieteroaminę (PEA). Sprawdzę co jeszcze.
Bump: Znalazłem na butelce takie informacje: Zawiera: Węglowodory, C13-C18, , n-alkan, izoalkany, cykliczne, poniżej 2% aromatyczne (oraz 2-25%), węglowodory C10-C13, Kwasy tłuszczowe , C8-18 i C18 nienasycone, produkty reakcji z dietanolonaminą i tlenkiem propylenu, frakcja naftowa hydroodsiarczona (ropa nafrowa). Niestety chemikiem nie jestem i powyższe to tylko bełkot dla mnie. Bump: Cytat:
Bump: Cytat:
Mieszkam na wsi i widzę od kilku tygodni niską emisję i nie wiem czy się śmiać czy płakać. Ekologia po ch...u fest a klient płaci za dpfy, gpfy i inne ustrojstwo nikomu nie potrzebne podczas gdy z kominów wydobowają się takie wyziewy że się nie da oddychać. Ehh
__________________
2016 Mondeo mk5 2.0eb 240KM. 2020 FiST mk8. Był 2017 Focus RS mk3 Stage 2 385/590. |
||
|
|
|
|
|
#5386 |
|
ford::expert
![]() Imię: Andrzej
Zarejestrowany: 12-11-2015
Skąd: KRA
Model: MK5
Silnik: 180 KM
Rocznik: 2016
Postów: 2,054
|
PEA to środki myjące (detergenty) i emulgatory - czyszczą wtryski, przewody. Są to etery - czyli zawierają dodatkowy tlen w postaci grupy eterowej '-0-'. To podnosi zawartość tlenku w paliwie. Dodatek grupy aminowej powoduje, ze mają właściwosci emulgujące łączące wodę z paliwem. Dodatkowo mają działanie w kierunku zwiększenia liczby oktanowej (czyli obniżenia temperatury procesu spalania) i zapobiegania odkładaniu pyłu na zaworach w silnikach o wtrysku bezpośrednim. Są to regularne środki dodawane do paliw w rafineriach. Tyle dobrego. Grupa aminowa jest prekursorem tlenków azotu - ale tego i tak nikt nie zmierzy.
Bump: reszta to różnej maści węglowodory jak w produkcie ropopochodnym,benzynie, oleju napędowym - ma się mieszać z paliwem. Odnośnie wyziewów wiem co mówisz - też mam lokalne krematoria za oknami. Tyle że pył z silnika benzynowego o wtrysku bezpośrednim to prawdziwy killer w porównaniu z pyłem z diesla, a co dopiero 'niewinnym' smrodem z kominów. To, że wydech wolniej sie brudzi może również świadczyc o tym, że dochodzi do zmniejszenia ilości wydzielania większych pyłów (osadzających się), a zwiększania ilości wydzielania pyłów mniejszych tzw. zawieszonych. I to wcale nie musi być optymistyczna wiadomość -wręcz przeciwnie. Bo pył w benzynie z wtryskiem bezpośrednim jest tak pewny jak pył w dieslu i żaden dodatek tutaj nie pomoże. Ostatnio edytowane przez kaan1 ; 24-11-2018 o 18:26 |
|
|
|
|
|
#5387 |
|
ford::specialist
![]() Imię: Piotr
Zarejestrowany: 26-04-2012
Skąd: Trzebnica
Model: Mondeo Mk5 HB-ta + Fiesta ST mk8 był RSmk3
Silnik: 2.0 EB 240 by Vag Tune, 1.5eb 200KM
Rocznik: 2016, 2020
Postów: 715
|
Ok dzięki za wyjeśnienie tematu. Przydalby się jakis konkretny analizator a takiego brak w mojej okolicy a być moze i w PL. Z ciekawostek dodam iż w RSie jeżdżąc na dekacie nie miałem ani razu wywalonego check engine. Chodzi o sondę lambda ktora normalnie jeżdżąc bez kata wywala błąd. Można się pozbyć tego błędu sondy ingerując w oprogramowanie. U mbie nie trzeba było ingerować w soft bo błąd nie wyskakiwał a powinien. Domniemywam że to dzięki Archoil nie było błędów.
Archoil ma też wersję do diesla i tam to dopiero robi robotę. Widziałem na własne oczy jak passeratti kopci po wycięciu dpf a po zalaniu archoil dymienie ustało. To samo w foce 2.0tdci. Brak dymienia po wycięciu dpf. Przypadek? Nie sądzę. Wysłane z mojego SM-G955F przy użyciu Tapatalka
__________________
2016 Mondeo mk5 2.0eb 240KM. 2020 FiST mk8. Był 2017 Focus RS mk3 Stage 2 385/590. |
|
|
|
|
|
#5388 |
|
ford::expert
![]() Imię: Marek
Zarejestrowany: 15-09-2008
Skąd: Kraków
Model: Mondeo MK5 Titanium, Fiesta MK8 ST-Line
Silnik: 2.0 EB, 1.0 EB
Rocznik: 2016, 2019
Postów: 3,826
|
|
|
|
|
|
|
#5389 |
|
ford::expert
![]() Imię: Andrzej
Zarejestrowany: 12-11-2015
Skąd: KRA
Model: MK5
Silnik: 180 KM
Rocznik: 2016
Postów: 2,054
|
Jakos mnie to specjalnie nie dziwi. Przeciętny prawnik prawdopodobnie wybroniłby klienta z wycięcia filtra. Z założenia ta ustawa była błędna, ponieważ zakładała, że istnieje problem z filtrem cząstk stałych, a odpowiedzialność należy przerzucić na konsumenta. Jest oczywiste, że filtr cząstek stałych jest usuwany bo klient musi go usunąć. Usunięcie filtra przez konsumenta nie przynosi mu żadnych korzyści, a jeszcze dodatkowo musi za to płacić. Wybiera po prostu mniejsze zło (wycięcię zamiast wymiany). A wpływ na środowisko jest nie do udowodnienia. Dodatkowo, prawo umożłiwia tzw. korzystanie ze środowiska. Czyli dopuszcza emisje ponad normy, ale wiąże się to z opłatami. Więc zanim powstanie kara, najpierw trzeba dookreślić wpływ na środowisko i ustalić ewentualne opłaty za korzystanie ze środowiska. Dlaczego kierowca króty wypuści do śrofdowiska trochę pyłu ma płacic np. 5000 zł, a np. huta czy kotłownia ma możliwość opłat za korzystanie ze środowiska. Patrząc z punktu widzenia, że samochód to taki emiter zanieczyszczeń jak przemysł (nawet związki te same) to pwostaje zasadnicze pytanie dlaczego nie ma systemu opłat za korzystanie ze środowiska w przypadku aut?A dokąd nie ma to nie mozna mówić o karach. No i jeszcze jedna sprawa , skoro dymomierz w stacji diagnostyczne do niczego się nie nadaje, to jak udowodnić że auto po wycięciu DPF zanieczyszcza środowisko ? Więc za co ta kara? Aby było jeszcze śmieszniej, to kto i jak udowodni, że auto juz spełnia normy po wymianie zepsutego filtra na nowy? Czym to zmierzy? Ostrożnie estymując, że aktualnie klika tysięcy, a może i więcej osób w Europie ma problem z DPF klasyfikujacy go do wycięcia lub wymiany - to gdzie zrobić te pomiary jak nawet producencji juz nie maja ich gdzie robić. Oczywiście nasze ASO chętnie by filtry wymieniały za stosowną opłatą i pod pręgierzem ewentualnej kary za nieautoryzowane jego usunięcie. Ale nie o to chyba chodzi?
Ta ustawa dodatkowo miała podstawową wadę prawnę gdyz zakładała, obowiązek klienta do wymiany DPF, czyli przerzucała odpowiedzialność za system kontroli emisji na konsumenta. Tymczasem aktualne prawo zakłada,że to producent ma gwarantować działanie systemu kontroli emisji. System ma być tak zaprojektowany aby działał i nie stwarzał problemów, wtedyn nie będzie problemu z wycinaniem DPFa. Jakoś normalnego katalizatora nikt masowo nie wycina i takiego problemu nie ma i nie było. A rynek sam wymierzył karę dieslom i ich producentom, potrzebny był jedynie zapalnik. A nim okazało się prawo amerykańskie, które mówi: systemy kontroli emisji mają być tak zaprojektowane (na czas życia - użytkowania auta) aby użytkownika nie prowokowały do zmian i modyfikacji, więcej konsument ma czerpać korzyści ze stosowania pro-ekologicznych rozwiązań, a nie być za nie karany.Na szczęcie znalazł się taki jeden pazerny i wyciągnął zawleczkę .... Inaczej ludzie płaciliby za błędy producenta, a system prawny jeszcze by im dołożył gdyby w akcie desperaci próbowali przywrócić swój pojazd do możłiwości użytkowania. Suma sumarum wychodzi na to, że ta decyzja ochroni rodaków kupujący szrot z Niemiec przed koniecznością zostawienia sporej ilości kasy w autoryzowanych serwisach pewnych producentów - względnie altermatywnego zakupu nowego pojazdu wyposażonego w proekologiczne rozwiązania. Spodziewam się teraz politycznej burzy medialnej typu "państwo nas truje - kto jest odpowiedzialny za odrzucenie tak pro-ekologicznej ustawy". Ostatnio edytowane przez kaan1 ; 25-11-2018 o 08:39 |
|
|
|
|
|
#5390 |
|
ford::expert
![]() Imię: Marek
Zarejestrowany: 15-09-2008
Skąd: Kraków
Model: Mondeo MK5 Titanium, Fiesta MK8 ST-Line
Silnik: 2.0 EB, 1.0 EB
Rocznik: 2016, 2019
Postów: 3,826
|
I tu się nie zgodzę w dwóch punktach. Moim zdaniem:
- odrzucenie ustawy ma charakter czysto polityczny (zapewne uderzyłaby w mniej zamożną część społeczeństwa, a więc w wyborców PiS) - filtr DPF jest taką samą częścią samochodu jak np. wahacz, a nikt Ci nie pozwoli jeździć z urwanym wahaczem. Zepsuło się - napraw, ale nie poprzez wyłączenie funkcjonalności, bo to nie kwestia wygody a bezpieczeństwa środowiska. Wprowadzamy kary za palenie reklamówkami (bo syfem węglowym wciąż wolno), to wprowadźmy również za usunięty DPF i nie szukajmy kruczków prawnych jak Hołowczyc jadący ponad 100 w obszarze zabudowanym. |
|
|
|