Re: Przestępstwo przeciwko ekologii -czy robić?
Z tego co ja gdzieś wyczytałem - to problemem nie jest to czy sterowany jest elektronicznie czy też ciśnieniowo ale to że jest dodatkowo kontrolowany w dwóch co najmniej parametrach.
1. to wielkość otwarcia zaworu - i jak się go zaślepi i w końcu się zaklei syfem to tu czujnik odpali alarm.
2. to badanie przepływu przez zawór - a to po zaślepieniu jest od razu podejrzane i może alarm zaświecić natychmiastowo.
w związku z tym sądzę że najodpowiedniejszą tutaj metodą odbarczenia byłoby wykierowanie EGR-a w kosmos pod brykę - odma - aniżęli jego zaślepianie.
Ale to tylko moje własne przemyślenia i mogę być w wielkim błędzie.
Ponadto po zablokowaniu dopływu spalin do garów mamy taki efekt:
a - czystsze powietrze do spalania
b - więcej tlenu do spalania
c - więcej mocy do jechania
d - niższa temperatura mieszanki do zapłonu
e - wyższa temperatura spalania
f - więcej tlenu w spalinach
g - mniej sadzy w spalinach
ad.a. - bez komentarza
ad.b. - czyli spalanie skuteczniejsze, szybsze, bardziej efektywne
ad.c. - bez komentarza
ad.d. - nie dostarczamy przecie gorących spalin a powietrze po coś do diaska jest na intercoolerze schładzane bo na gorącej turbinie się nagrzewa.
ad.e. - to może nie być akurat dobrym i porządanym zjawiskiem
ad.f. - skoro czyste powietrze wpada i jest w ten sposób więcej tlenu to chyba nie cały tlen się wypali i część pójdzie do wydechu a tam na tlen już czeka KAT coby dopalić katalitycznie co nieco no i DPF też się tlenem posili przy wypalaniu resztek sadzy zebranych. i UWAGA! LAMBDA - też na tlen czeka i jak go więcej niż potrzeba zobaczy to zaraz zasygnalizuje to do kompa a ten uważać będzie że mieszanka jest ZBYT UBOGA bo się tlen nie wyczerpał i dołoży kilka miligaram paliwa i może się to wszystko skończyć ogłupieniem układu sterującego i ALARMEM na czerwono.
ad.g. - bez komentarza.
Więc tan kij ma dwa końce - grunt to żeby oboma na raz nie dostać po garbie.
__________________
a po godzinach naprawiam drukarki i komputerki
- jak by komuś coś padło To spoko: niechaj mnie dręczy...
|