Odp: Po nocy odpalił i zgasł - przestał w ogóle palić
z kumplem probowalismy go odpalic omijajac filtr paliwa - odkrecilismy przewod od filtra i wsadzilismy go do sloiczka z ropa.. odkrecilismy tez z wtryskow te 4 przewody paliwowe zeby było widac czy cos leci.. w sumie akku byl nie za bardzo naladowany i starczylo na 2 krecenia, z rurek wg mnie nie leciala zbyt zadowalajaca ilosc paliwa.. kolega twierdzi ze za malo krecilismy i sie nie odpowietrzyl (jak dla mnie na tak krotki przewod powinno chyba wystaczyc.. - no chyba ze pompa w sobie troche musi tego paliwa zmiescic..) akku juz siedzi na prostowniku.. jutro ostateczna chwila prawdy - jak nie pociagnie to mnie szlag trafi..
mysle jednak ze zdecyduje sie na reanimacje essiego - zakup pompy wtryskowej (uzywka z gwarancja), rozrzadu, pompy wody.. kompletnie nieoplacalne, szczegolnie biorac pod uwage ze podluznic juz prawie nie ma i tez wypadaloby je zrobic.. ehh zbyt duzy sentyment opustoszy moja pusta kieszen do zera.
|