Cytat:
ja sie rowniez z tym nie zgadzam.
mialam w aucie wymieniane rozne rzeczy ( silniczek krokowy, kable, swiece i takie tam) zaden z moich znajomych nigdy nie jezdzil fordem i nikt nie pomyslal o samoadaptacji, u mnie wygladalo to tak, ze na chwile byl odpinany akumulator i tyle. auto swirowalo mi przez jakies 3 miesiace ( nie ustawilo sie) tzn po odpaleniu maialo spadek obrotow, czasem gaslo no i odpalal na trzy cylindry. oddalam auto do mechanika coby sprawdzil co mu jest ale nic nie znalazl. wtedy zaczelam szperac na forum i nawet zalozylam temat. i ktoregos pieknego dnia przed swietami ( jakies -15 i kupa sniegu) autko stalo pod blokiem ze trzy dni wiec postanowilam je troche ruszyc. odpalilam i jak zawsze na trzy cylindry po trzech minutach cylinder zaskoczyl wiec wysiadlam coby je odsniezyc, dosc dlugo to trwalo, jak skonczylam autko mialo juz prawidlowa temperature pracy, pomyslalam ze dam mu troche obrotow bo nie chcialo mi sie nigdzie jechac, wiec potrzynalam go z 5 min na 1300 i tyle. na forum zasugerowano mi zebym sprawdzila czujniki, no to dnia nastepnego poszlam do auta, odpalam a tu zaskoczenie, wszystkie objawy jakie mial zniknely, pieknie odpalil na 4 cylindry, obroty nie spadly - bajka. dodam jeszcze ze przed odsniezaniem nie odlaczylam akumulatora. wnioskuje z tego ze do samoadaptacji jednak jest potrzebny taki cykl, ze auto na wolnych obrotach lapie poprawna temperature ( nawet jak ma to trwac 20 min) a pozniej potrzebuje troche obrotow i jak w instrukcji jest napisane ze trzeba sie przejechac nie mniej niz 8 km, to tez mi sie wydaje ze nie chodzi tu o stanie w korkach czy zatrzymywanie sie po drodze np po fajki - w koncu po cos ktos to specjalnie opisal Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
|
Ty sie z tym nie zgadzasz czy mechanik? Bo jak ktos mowi o czyms o czym słyszał to przepraszam ale co to ma do rzeczy?
Ja pisze jak jest a nie jak słyszałem. Praca na 3 cylindry nie ma nic do zlej samoadaptacji, jesli wogole tak mozna to nazwac.
Komputerowi nie robi roznicy czy go trzymamy na obrotach przez 5 czy 10 minut czy od razu jedziemy itd. Tym samym mozna by było stwierdzic ze jesli potrzymam go na obrotach wedlug ksiażki to bedzie mial 90KM a jesli pojade to bedzie tylko 80.
Instrukcja WKŁ ma sporo błedow, czesc zle przetłumaczona, wogole nie zrozumiała lub mijajaca sie z tym co naprawde jest.
Swego czasu bylo juz tu oblezenie o samoadaptacji, komus zaczał gasnac, zrob samoadaptacje, powietrze mu uciekło, zrob samadaptacje itd.
Jak cos jest uszkodzone to nic nie pomoze, kompure nie traci pamieci przez uszkodzony czujnik.
Jesli padnie czujnik temp. powietrza to komputer dostosowuje dawkowanie paliwa na podstawie zapisanych wczesniej danych z tego czujnika o ile był sprawny.
Jesli mamy uszkodzony, to reset w niczym nie pomoze bo komp nie bedzie w stanie zczytac poprawnych danych z tego czujnika a tym samym ustalic poprawnie jak silnik ma byc zasilany.
W momencie zmiany, czyszczenia, naprawy czujnika, sondy itd robi sie reset zeby na nowo zostały odczytane dane z nowego czujnika i ustalone poprawne sterowanie wtryskiem, zapłonem.