Witam wszystkich,
też miałem w foczce (1,8 115km) problem z odpalaniem.
Ma przebieg 200kk+ i symptomy byly takie:
Problemy zaczęły się już przy temperaturze ok. 5-8c na plusie... krecił jakby ciezko, zaskakiwał ale nie mogl zapalic (jak wspomniany maluch co łapie na 1 gar). Musialem jądać ok 5-8 sekund. Po pierwszym odpaleniu już bylo ok.
Sprawdzilem najpierw akumulator, okazalo sie ze jest ok, poczytałem, poszperalem (dzięki wszystkim, ktorzy udzielają się na forum) i obstawiłem że to 'zajeżdzony' rozrusznik. Kupiłem nowy na allegro za 300 pln - tutaj rada - chyba lepszym rozwiązaniem jest kupno po regenreacji rozrusznika albo po prostu regeneracja swojego, jesli oryginalny, zamiennik w niczym nie przypomina 'kultury pracy' oryginału, świszcze, gwiżdze, ale kręci jak nienormalny. Sprzedawca powiedział, Pan się nie martwi, 'będzie chodzil'... i nie wiem czemu ale mu wierze..
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Po wymianie autko az sie wyrywa do palenia, przy -5 dzisiaj kluczyk trzymałem moze 1 s., może nawet mniej (na zewnątrz...).
Dzieki wszystkim za opinie jeszcze raz.