Cytat:
|
Problem polega na tym ze żona codziennie rano jezdzi do pracy tym autkiem i to ok 50 km w jedną strone. Wiec zalac octem na noc mogę tylko w weekend wiec problem bym usunął za ok miesioc. Wiec pytanko ile najkrócej musi siedziec tam ten ocet. A jaki jest koszt nowej nagrzewnicy i czy da sie ją wymienić w kilka godzin.
|
Sam będziesz to wymieniał cały dzień. Są gdzieś na forum opisy ze zdjęciami. Jak chodzi o nagrzewnicę to możesz wstukać hasło w alledrogo i wyskoczy Ci wiele propozycji. Ale taka za 35zł moze się po paru dniach rozciec i wówczas w ogóle będzie kaplica. Tydzień temu jeden kolega założył tu taki wątek (nowa nagrzewnica mu się rozciekła - widać bubel).
Mechanik za wymianę weźmie 200 do 500 zł w zależnosci od szerokości geograficznej i paru innych czynników (mi w Krakowie w jednym serwisie krzykneli 500zł więc podziękowałem i najpierw przepłukałem).
Ocet musi siedzieć możliwie jak najdłużej, ale możesz przyspieszyć akcje wlewając ciepłego octu. Dawniej odkamieniało się tak czajniki, że gotowało się w nich ocet (ale wrzącego octu bym nie lał). Generalnie możesz odłaczyć węże od nagrzewnicy i w jeden koniec dmuchnąc siłą płuc, a z drugiej strony coś sobnie podstaw, aby zobaczyć co wyleci. Pózniej lej ciepły ocet i zostaw na pare godzin. Wydmuchaj jak wcześniej i przepłucz dla pewności wężem ogrodowym (raz w jedną, raz w druga strone). Później z nowu ocet i tak kilka razy. Generalnie możesz sobie to na dni rozłożyć (codziennie jedno zalanie octem i płukanie), albo najbliższy weekend poświęcić.
Generalnie możesz takiego patentu spróbować, skoro jesteś mocno zdeterminowany. Moja żonka też przez chwilę jeździła Escortem, ale ma do pracy 25km więc teraz jeździ Corolką z 2000roku (kochane autko - można na nim polegać). Ja przesiadłem się do Fordzia i pewnego razu się wku...m i powiedziałem sobie dość i "rozgryzłem" ogrzewanie.
PS. Walcze z ogrzewaniem od 3 lat i moim zdaniem nagrzewnicę należy płukać takimi... "uderzeniami". Chodzi o to, aby najpierw wydmuchać z niej płyn, wodę, ocet, czy inną herbatę, a później wężem ogrodowym na maksymalnym ciśnieniu przepłukać. Następnie z nowu wydmuchać zawartość nagrzewnicy i powtórzyć płukanie z drugiej strony.
Generalnie chodzi o to, aby zrobić w niej przepływ turbulentny, a nie laminarny (to są podstawy mechaniki płynów). Płukanie nawet karcherem pod bardzo dużym ciśnieniem nie przyniesie takich efektów jak takie opróżnianie i przepłukiwanie - sprawdzałem. Chodzi o to, że gdy nagrzewnica jest pusta to napełniając ją w zawrotnym tempie (wężem ogrodowym pod maksymalnym ciśnieniem) woda jakby skrobie jej ścianki, a jak już ją wypełni i przelatauje przez nią to jakby liże jej ścianki - to jest właśnie przepływ turbulentny (wirowy) i laminarny (warstwowy).
ALe się powymądrzałem
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.