1.3CL J6A Spadek mocy silnika, szarpanie po dodawaniu gazu!
Witam wszystkich! Szybko i na temat:
Mój samochód Ford Escort 1996 sedan niestety z silnikiem J6A czyli 1299 HCS CFI 44KW, 60KM.
Silnik nie jest igła bierze 0,5-1l oleju na 1000KM(ale większość raczej wypluwa generalnie silnik zarzygany:) kto miał szczęście spotkać się z tym silnikiem wie jak on wygląda zwłaszcza jak ma 16 lat) przebieg to ok 180000 tys ale reki sobie uciąć nie dam.Myślę ze nawet 1l oleju przy tym silniku i przebiegu to nie jest źle
Od razu pisze ze przeczytałem multum postów na forum niestety żaden nie przyniósł pożądanego rezultatu.
A mechanicy jak to mechanicy albo rozkładają ręce albo chcą na chybił trafił robić wiec ja dziękuje za takie usługi wole sam zrobić z wasza pomocą^^No i problem w tym ze jadę sobie do mechanika żeby mu objawy pokazać a objawy znikają, chyba w tym najgorszy jest problem.
Może objawy: Mam znaczący spadek mocy silnika oraz towarzyszące przy tym szarpanie przy dodawaniu gazu, objawy występują jak w kalejdoskopie czyli 2 tyg mogę jeździć i będzie szedł jak demon:), a jak mu się odwidzi to mnie nęka cały czas, z tego co zauważyłem objawy występują zazwyczaj jak silnik złapie lekka temperaturę albo zagrzeje się do 90C włączy wiatrak, moc spada drastycznie, żeby się rozpędzić do 100 KM/h muszę się nieźle namęczyć, dodam ze nigdy moc nigdy nie spadła jak silnik jest zimny i ewidentnie pracuje na ssaniu ma delikatnie zwiększone obroty, dziwne jest to jeszcze ze gdy silnik traci moc wystarczy ze się zatrzymam wyłączę silnik na powiedzmy 15s odpalę i wszytko jest ok zazwyczaj objawy powracają po przejechaniu 500-1 km ale zdarza się tez ze nie powracają i silnik chodzi ładnie.
Teraz tak, poczytałem trochę już na forum wiec sprawdziłem i wyeliminować można teraz tak:
- sondę lambda
-czujnik położenia przepustnicy
- świece wymienione i kable jakieś 5 tys km temu(ale przed wymiana silnik zachowywał się tak samo jak po wymianie wiec tutaj raczej przyczynny szukać już nie będę)
Dopisać jeszcze mogę ze czasami gdy zrobię postój 1h lub 5 min jak silnik jest ciepły nie chce mi zagasnąć kontrola oleju przy włączeniu silnika ale wystarczy ze go prze gazuje na 3,5 tys lub wyłączę i włączę i gaśnie od razu i się nie zapala czyli pracuje normalnie(wymieniałem czujnik nic to nie dało olej tez, mechanik stwierdził ze możliwe ze pompa oleju albo odchodzi w zaświaty albo kiedyś była rozszczelniona stad takie efekty) jedna rzecz z druga się nie łącza czyli jeśli występuje jedna rzecz nie znaczy ze druga wystąpi zraz po niej a no i jeszcze ze ta kontrolka dzieje się tez losowo czyli raz tak raz nie jak się mu widzi.(od razu mowie ze mało możliwe ze panewki ponieważ brał by olej hektolitrach, i co najważniejsze nie klekocze no może zawory, ale to normalka w tym silniku, mechanik powiedział ze jak na J6A pracuje bardzo ładnie.Sorry ze się tak rozpisałem. Proszę o pomoc bo sil mi już brakuje(pomoc w braku mocy, kontrolka mi nie przeszkadza:)
POZDRAWIAM i czekam mam nadzieje ze z wasza pomocą uda mi się rozwiązać ten męczący ciągle powracający problem.
|