Odp: Tyle musiałem wydać aby jeżdzić mondeo mk4 kupionym w D za 38180 PLN.
Pisaliscie o przebiegach 400-500kkm i że to nie jest nic strasznego. Też tak swego czasu myslałem, nie da się ukryć że sporo z nas ma jeszcze nawyk z motoryzacji PRL-u, gdzie 100kkm to często była agonia silnika. Auta z lat 90 faktycznie powinny nas tego oduczyć, ale współczesne auta? Tu juz mam watpliwości. Moda na dowsiziening chyba jednak odbija się na wytrzymalosci silników, ze o calej reszczie elektroniki nie wspomnę. Ksiegowi w koncernach tez się pewnie do tego przyczynili (np coraz cieńsze bloki silnikow). Jakoś nie bardzo chce mi sie wierzyć że np. Octavia z silnikiem 1.2TFI,TSI - czy jakie on tam ma oznaczenie- wytrzyma tyle samo co z silnikiem 1.9
Coraz częściej myslę, że 200kkm to znów jest jakaś granica wytrzymalości dla współczesnych samochodów...
To tylko takie moje dywagacje.
|