Łożysko dociskowe
Witam. Po wymianie sprzęgła na kompletny zestaw LUK. Po odebraniu auta okazało się że zsuneli szybkozłączke na pompce wstępnej ponowna wizyta w warsztacie i przewód zamocowali opaską el. jako że za dwa dni miałem wymieniać pompę wtryskową machnąłem ręką i sam wymieniłem cały przewód pompka filtr. Po odjechaniu kilku km. wypieła się linka z łapy. znowu wizyta w warsztacie i zabezpieczyli ją śrubą ... znów machnąłem ręką. Gorsze jest to że podczas jazdy na rozgrzanym aucie coś piszczy. Wystarczy lekko dotknąć sprzęgła około 0,5 cm i przestaje. Spec najpierw mówi że on nic nie słyszy potem że tak ma być potem popuścili linkę i zmiana polega na tym że przy wciskaniu pedału pierwsze 0.5 cm po tym jak łożysko dotknie słoneczko piszczy dalej a wraz z dociskaniem sprzegła ( po przekroczeniu tego 0,5 cm ) przestaje odnoszę wrażenie że podczas tego pisku łapa wpada w wibracje.... nie odpuściłem i kazał za dwa dni jak będe miał czas podstawić auto to się tym zajmie. Odbieram jadę i piszczy przy wciskaniu jak piszczało, jedyna różnica to ciężej chodzi sprzęgło. Patrze pod spód i szok... Wracam i mówię że to druciarstwo ( dosłownie) i nie zgadzam się na coś takiego. No to on że to trzeba wymienić łąpę potem założyc osłonę.... Panowie czy ktoś może mi powiedzieć czy ja jestem przewrażliwiony czy mam rację że tak nie powinno być, i jak formalnie cokolwiek wyegzekwować, wystawili mi na to f-vat.
|