Cytat:
|
I to jest największa bzdura jaką mogli zrobić. Co mieli na myśli ustanawiając taki wymóg? Po co mają się zapalać światła gdy przekręcę kluczyk w pozycję 2?
|
Może jest w tym jakaś głębsza myśl, bo zauważ, że wszystkie zewnętrzne światła w samochodzie mają działać w tym położeniu stacyjki- czy to światła stopu, pozycyjne, mijania, czy kierunkowskazy. Cała różnica w przypadku świateł do jazdy dziennej sprowadza się do tego, że są to jedyne światła, które mają włączać się automatycznie bez jakiejkolwiek interakcji ze strony kierowcy, co z kolei zdejmuje z niego obowiązek pamiętania o ich codziennym włączaniu (chociaż nasz ustawodawca już od wielu lat 'zachęcał' do wykształcenia tego nawyku w okresie od 1 XI do ostatniego dnia lutego).
Cytat:
|
Weźmy jednak jakąś skrajną sytuację: Masz jakieś zwarcie w autku (lub coś nie działa). To coś ma się załączać po zapłonie więc przekręcasz kluczyk i szukasz. Miernik tu miernik tam, czas leci, a światełka świecą. Gdy masz dobry akumulator to i parę godzin można "szukać". Gdy jednak nie jest zbyt dobry...
|
Jeżeli już ktoś rzeczywiście się na tyle zna na samochodach, że z miernikiem zaczyna szukać usterki, to równie dobrze może chwilę pomyśleć, zajrzeć do instrukcji i wyciągnąć odpowiedni bezpiecznik odpowiedzialny za świecenie świateł do jazdy dziennej...
Nie ma co za bardzo demonizować konsekwencji tego rozwiązania, a jak już komuś zupełnie to przeszkadza to może je obejść stosując odpowiedni przekaźnik, tak jak wskazywał to już kol. Tedi_k.
Decydując się na taką modyfikację istotne jest jednak, żeby wiedzieć jakiego sposobu działania świateł do jazdy dziennej wymagają przepisy, aby uniknąć w ten sposób zdziwienia na stacji diagnostycznej, czy też zbędnej dyskusji z Policjantem w czasie kontroli na drodze.