Cytat:
|
Kopałem dziś kilka godzin i nie ma nic w przepisach kodeksu drogowego że nie można wyprzedzić kilku pojazdów na raz
|
"Wykroczenia drogowe" R.A. Stefański, Zakamycze 2006 - komentarz
Cytat:
|
Przepis wprawdzie mówi o możliwości pozostania na zajmowanym pasie ruchu i powzięciu zamiaru kolejnego wyprzedzania
|
Jest niestety subtelna różnica pomiędzy wyprzedzaniem ciągu pojazdów, a podjęciem kolejnego wyprzedzania, po upewnieniu się, że ten manewr nikomu nie zagraża. Na potwierdzenie przypadek policjanta. Jechał oznakowanym radiowozem (bez sygnałów uprzywilejowania), podjął manewr wyprzedzania kilku pojazdów (dokładnie 6 "osobówek"). W trakcie wykonywania wyprzedzania zauważył, że trzeci od przodu hamuje, a drugi wykonuje manewr skrętu w lewo - doszło do wypadku (radiowóz wjechał w skręcające w lewo auto). Kobieta skręcająca w lewo trafiła do szpitala. Decyzja sądu (w oparciu o dwie niezależne opinie biegłych)- kierujący radiowozem współwinny spowodowania wypadku (nieprawidłowe wyprzedzanie /bez upewnienia się czy wykonanie manewru
nikomu nie zagraża/, oraz przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 20 km/h). Dlaczego zaznaczyłem "nikomu", bo podejmunąc manewr wyprzedzania widzimy tylko poprzedzający nas pojazd i zarysy pozostałych. Nie widzimy ich świateł i kierunkowskazów, tym samym nie może być mowy o upewnieniu się, czy nikomu nie zagrażamy, ani też o "zachowaniu szczególnej ostrożności" podczas wyprzedzania (art 24ust.2 PRD). W tej sytuacji wystarczającym dowodem na uznanie częściowej winy policjanta, były światła stop pojazdu 3 -go "stanowiące oczywisty i wystarczający sygnał, że dla pojazdu wyprzedzającego brak jest dostatecznych warunków do kontynuowania wyprzedzania"(w oparciu o wyrok SN).