Temat: [Focus 1998-2004] falujace obroty i napiecie
View Single Post
Stary 25-07-2014, 18:56   #43
tombielaw
ford::amateur
 
Imię: Tomasz
Zarejestrowany: 09-04-2014
Skąd: Legnica
Model: Focus Mk1/Fiesta Mk7
Silnik: 1.8B+Lpg/1,25B+Lpg
Rocznik: 2001/2011
Postów: 3
Domyślnie Odp: falujace obroty i napiecie

Cytat:
Napisał pabliu66 Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Na luzie obroty skakały do 3000,zaraz spadały. Krztusić się zaczął. I wreszcie nie odpalił. Okazało się, że winny jest przewód gumowy, dziurawy i łapał fałszywe powietrze.
Odswieze. Mialem wszystkie objawy jakie byly opisane w tym temacie, moze nie wszystkie na raz ale przerobilem wszystko. Mam zaznajomiony warsztat i sklep z czesciami nowymi i uzywanymi 15 m od warsztatu i moge pozyczyc conieco na chwile, wiec sprawa byla uproszczona. Od 11.2013 jezdze focusem mk1 kombi, 1,8 16v z roczna sekwencja Staga. Usterki jakie mialem po kolei :

Przygasajace swiatla podczas jazdy - regulator napiecia do wymiany.
Podobna przypadlosc plus problemy z odpaleniem itp - akumulator do wymiany, pomiary nie wykazywaly nic dziwnego, wymienilem bo widac bylo ze jakis stary rupiec do tego malutki(zajmowal 3/5 miejsca na akumulator). Po wymianie elegancko. Nie zaglebialem sie co z tamtym bylo nie tak ale podejrzewam ze gromadzil za malo "pradu". Whatever
Falujace obroty na jalowym, duszenie, sporadycznie gasniecie, brak mocy - podcisnienie, lapal lewe powietrze. Przewod sie przetarl przy opasce, zdjalem obcialem uszkodzony kawalek, zalozylem i gitara.
Szarpanie po odpaleniu, przygasanie, pierdzenie z rury - dziurka w tlumiku koncowym, spaw punktowy. Obroty do odciecia zeby syf wyplulo i hula.
Szarpanie podczas jazdy, brak mocy, nierowna praca, kleby pary przy zwiekszeniu obrotow - to akurat przyklad z dzisiaj - zjechalem na chodnik, maska w gore, telepie wszystkim, przy zwiekszaniu obrotow z rury siwo. Badam, badam, nic nie widac niepokojacego, dopiero jak samochody przestaly jezdzic to slyszalem takie ciche szybkie pstrykanie, nadstawilem ucho, cewka i przewody. Dopiero jak leb wsadzilem prawie w cewke zauwazylem ze sa zroszone(?), pelno malutkich kropelek na cewce i kablach, wylaczylem, wytarlem. Akurat przewozilem swoje graty i mialem w bagaju spray do czyszczenia elektryki. Przelecialem od cewki do swiec. Zapalilem fajka, odpalilem, zamknalem klape. Pare chwil i praca sie wyrownala. Obroty na maxa, z wydechu wywalilo sporo wody. Zaczal chodzic jak wczesniej. Tylko check engine zostal. Ale to przy okazji, bo pewnie odlaczenie aku nie pomoze a wkurza mnie praca silnika po restarcie.

Pozdrawiam
tombielaw jest offline   Odpowiedź z Cytatem