Raczej na pewno mam TMPS.
W ETISie mam zapis: Monitor ciśnienia w oponach wer. II. Produkcja samochodu to wrzesień, więc pewnie fabryka uwzględniała już fakt wejścia przepisów od listopada.
Oczywiście reset ustawień ciśnienia został zrobiony, chyba nawet 3 krotnie, po uprzednim sprawdzeniu faktycznego ciśnienia w poszczególnych kołach, czy nie ma różnicy, która mogłaby generować ostrzeżenie.
A co do opinii jvc.
Jasne, że można wydać 600-700 zł, bo skoro wydało się tyle pieniędzy na samochód, to właściwie o co chodzi. Mnie bardziej irytuje dorabianie całej ideologii UE w tym temacie. Rozumiem, że uzasadnieniem wprowadzenia takich systemów była oszczędność paliwa. Kwestie bezpieczeństwa raczej pomijam, choć tez można ją mieć na uwadze. W miarę dobry kierowca z doświadczeniem od razu wyczuje, że z samochodem jest coś nie tak, że ma kapcia. W przypadku nagłej utraty ciśnienia w oponie na autostradzie przy 140 km/h czy mi się zapali kontrolka i pojawi komunikat... sorry ale raczej będzie już za późno.
A jeśli chodzi o oszczędność paliwa, to jasne, że niskie ciśnienie powoduje zwiększone zużycie i paliwa i opon, no to się można zastanowić czy te oszczędności zwrócą mi te 700.- zł, jeśli w ogóle o to chodzi.
Trochę poczytałem różne fora i ludzie piszą, że czujniki te bardzo łatwo uszkodzić, zarówno przy ich przekładaniu, jak i nawet przy samym dopompowywaniu powietrza. Chyba coś jest na rzeczy, bo w necie są zestawy naprawcze do tych "super wentylków - czujników", w przypadku zwykłych nie jest spotykane.
Kolejna rzecz to żywotność baterii, producenci podają 5 lat, choć spotkałem się i z wpisami, że 6 - 7. Nie chcę krakać, ale nie zdziwię się, że będą padać po 4 latach, bo u nas to inny klimat, zimniej, większe mrozy, etc. to i żywotność spada. Oczywiście producenci tych super wentylków baterię zatapiają w samym czujniku, powodując, że jest niewymienialna. Jasne że ludzie próbują kombinować i samodzielnie wymieniać, ale nie tak powinno to wyglądać.
I jeszcze jedna rzecz, którą przeczytałem gdzieś w necie, że w przypadku zastosowania w przebitej oponie zestawu naprawczego (czyt. pianki uszczelniającej) czujnik ciśnienia powinien być wymieniony, bo może być uszkodzony, lub zostaje uszkodzony, ale zastrzegam, że nie bardzo chce mi się w to wierzyć. Bo to już by był absurd.
Uff! to tyle, co do moich przemyśleń o systemie kontroli ciśnienia w oponach.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.