Odp: Jak wyjąć rozrusznik z TDCi
Podzielę się swoimi spostrzeżeniami z demontażu rozrusznika z samochodu, gdyż i mnie dopadł problem. Objawy dopóki temperatura otoczenia nie spadła poniżej zera wszystko było w miarę ok, tzn. raz na kilkadziesiąt rozruchów czasem nie wrzucał wrzutnik co skutkowało przeraźliwym zgrzytem, gwizdem z pod maski. Gdy zaczęły się przymrozki rozrusznik zaskakiwał za 3 a nawet 20 razem. Postanowiłem osobiście zmierzyć się z tematem. Postępowałem według instrukcji wyciągania górą. Demontujemy w kolejności: akumulator z podstawką, pokrywę wierzchnią silnika, przednie uchwyty mocujące pokrywę, odłączamy kostki wiatraków i wtyczkę u dołu wentylatorów po stronie akumulatora, dwie śruby mocujące ramkę wiatraków, wyciągamy zespół wentylatorów (trzeba trochę pomanewrować ale wykonalne), odpinamy przewody od blaszki na rozruszniku i demontujemy blaszkę (2 śrubki szóstki), potem 2 szpilki rozrusznika i wyciągamy w wolną przestrzeń przed chłodnicą, demontujemy 2 śrubki którymi przykręcone są kable do cewki, wyciągamy rozrusznik. Po demontażu okazało się że opiłków nie ma za wiele ale cały mechanizm bendiksa jest zastany - ciężko chodzi, nie powraca samoczynnie. Po wymyciu wszystko w środku zaczęło się świecić jak nowe, wałki odzyskały dawny blaski i wszystko zaczęło ruszać się palcami, wrzutnik odskakiwał prawidłowo. Niczym tego nie smarowałem, bo tylko przyspieszyło by to tworzenie się nowego "klajstru". Po montażu w kolejności odwrotnej rozrusznik śmiga jak nówka. Czas pracy około 4 godziny ale starałem się robić to bardzo ostrożnie i dokładnie. Niezbędne narzędzia to klucze 13, 10, zarówno płaskie jak i nasadowe (rurkowe), i kluczyć 7 do odkręcenia uchwytów pokrywy, jakiś śrubokręt do podważania plastikowych koników. Pamiętajcie jeśli posiadacie kodowane radio o przypomnieniu sobie gdzie go mamy. U mnie nie wytrzymały tylko 2 koniki mocujące kable do wspornika rozrusznika, zastąpiłem je trytkami.
|