Cytat:
I gdzie te czasy jak się pod maskę pchało potwory, a teraz prawie że silniki od kosiarek ogrodowych Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
|
...powiedział gość z 1.4 Turbo
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Trend do zmniejszania silników był od zawsze, to nie jest nowa rzecz. Dawniej ludzie się chwytali za głowę, że z dwóch litrów wariaci sto koni wyciągnęli.
Przykład: dość szeroko stosowany na przełomie lat 70 i 80 silnik Buicka 231 (zaprojektowany już PO kryzysie naftowym, także z tych "ekonomicznych") osiągał powalające 105 koni z 3.8 litra. To było 30-parę lat temu, 15 lat temu taką moc (przy mniejszym momencie, przyznam) się kręciło z 1.6. Dzisiaj kręci się z 1.0. Wot, postęp. A jak ktoś chce mieć taki moment, jak miał ten Buick, to kupuje ecoboosta 1.6 (z tych 3.8 litra wycisnęli wtedy 250nm @ 2000 RPM). Tak jak dzisiaj 100 koni z 1.6 nikomu się nie wydaje niczym nadzwyczajnym, nawet to małe wysilenie i "stare dobre czasy", tak za jakiś czas 1.0 turbo będzie zupełnie zwykłym, solidnym silnikiem, a Janusze będą marudzić na kolejne generacje i technologie.
Jak widać z załączonego testu (i z opinii właścicieli ecoboostów na forum), to pomniejszanie nie wyszło na złe niezawodności. Więc w czym problem? Po prostu chciałoby się mieć większy numerek na klapie bagażnika?