Witam, odebrałem w środę auto od mechanika (podobno najlepszy w mieście i polecany przez wszystkich), wymieniał sprzęgło (tarcza + docisk SACHS, wysprzęglik oryginał FORD), płyn hamulcowy i olej z filtrem (olej FORD FORMULA F 5W-30). Od razu chciałem przekonać się jak fajnie jeździ się z nowym sprzęgłem, po przejechaniu ok 5 km przy prędkości ok 70 km/h wcisnąłem sprzęgło by zredukować bieg, w tym momencie silnik zgasł, stoczyłem się z górki, wyhamowałem, silnik już nie odpala. Tylko słychać cyknięcie rozrusznika, nawet nie kręci, przygasają zegary i to tyle. Zawiozłem na lawecie auto do mechanika, który je robił. Postawił od razu diagnozę, że zatarty silnik (nie można przepchnąć auta na wstecznym biegu, coś blokuje silnik). Stwierdził, że to wina oleju, że skoro nie wiem jaki był lany olej wcześniej, to on nigdy by nie wlał syntetyku 5W30. Jakoś nie chce mi się wierzyć w jego wersję. Rozumiem, że można zatrzeć silnik jadąc BEZ oleju, ale jak auto stanęło, na bagnecie był poziom przy kresce MAX. Jakoś prawie wszyscy użytkowcy Fordów jeżdżą na tym oleju i nic się nie dzieje, a mi miałby zatrzeć się silnik. Olej kupowałem na
www.ford-esklep.pl. Auto sprowadzone z Niemiec osobiście, od drugiego właściciela, przebieg 115.000 km, serwisowane w ASO do 2011 roku. Na razie nie rozbierał nic w silniku, bo ma kilka aut do zrobienia, może w przyszłym tygodniu zobaczy, ale raczej sugeruje szukać od razu nowego silnika.
Przeglądając podobny temat na internecie (zablokowany silnik) znalazłem kilka przypadków, że mogła być to jakaś błahostka. Np zablokowany alternator, nie idzie zakręcić silnikiem, bo silnik jest blokowany paskiem klinowym, albo rozrusznik mógł zablokować koło zamachowe, albo przeskoczył pasek rozrządu z powodu obluzowanej rolki, był też nawet przypadek, że sprężyna z tłumika drgań na sprzęgle wyskoczyła i zablokowała silnik. Nie wiem co jeszcze można było by sprawdzić i czy nie zmienić mechanika. Bo z tego co wiem, jeśli silnik się zaciera to jedzie coraz słabiej i brakuje mocy, tutaj nic takiego nie było.