Mk2 1,6 dci moim zdaniem mają słabe kompresory klimy. Jednak taka jest chyba teraz tendencja ogólnie w nowych autach, kompresor o wydajności takiej żeby to jeszcze w miare chłodziło, ale bez szału, żeby być eko i nie zużywać za dużo paliwa Jak sobie przypomne jak chodziła klima w moim poprzednim aucie (opel omega) to różnica jest spora na niekorzyść forda.
Jak sie jedzie, są wyższe obroty kompresora i skraplacz jest chłodzony pędem powietrza to jeszcze jest ok, ale na postoju to cienizna. W dodatku te kompresory o zmiennej wydajności to chyba też nie jest idealne rozwiązanie.Zdecydowanie wolałem te samochody, gdzie kompresor klimy załączał się cyklicznie, ale za to zawsze z pełną swoją wydajnością. Nawet na długim postoju zawsze przyjemny chłód i kałuża pod autem
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.