Powiem tak ten co miałem poprzednio założony to auto wogóle cały czas jest zamulone, nie ma wogóle mocy, a ten jak założe to wszystko jest ok, do momentu mocnego rozgrzania teraz wszystko poczysciłem od nowa wymieniłem jeszcze wąz od odpowietrzeneia skrzyni korbowej bo cos tam mi syczało niby obroty trzymał ale nieraz potrafil zatelepać teraz zrobilem reset kompa no i od nowa programowałem go, jutro pojeżdże zobaczymy jak bedzie na wolnych obrotach pięknie dzisiaj pracował równiutko i cichutko, najorsze bo dzisiaj przegladałem wszystkie kostki pod maska i w srodku w tych kostkach na łaczach jest kupe sniedzi próbowalem to jakos wyczyscic ale zeby poprawic styki, po drugie jeden kabelek idacy do pierwszego wtryskiwacza jest tak mocno przegrzany że nie ma na nim wogóle izolacji dlaczego ? co ztym zrobic wymienić cały ten przewód na nowy od kostki do wtrysku czy tylko izolacje na niego rzucic.