kontrolka ładowania czyli dłubiemy elektrykę
Remontu kolejne dni.
Jako że zamki prawie ogarnięte to zabrałem się za elektrykę.
Na wolnych obrotach po starcie mruga kontrolka ładowania. Miga sobie rytmicznie. Ostatnio zgasła po kilku minutach jazdy po drodze. Dziś odpaliłem silnik ale kontrolka mrugała sobie dalej.
No to sprawdziłem. Do alternatora wchodzą trzy kable. Czerwony jest sztukowany i zrobione obejście przez calą komorę silnika idzie do skrzynki bezpiecznikowej w komorze silnika i przylutowany do bezpiecznika 5A. Rozebrałem wtyczke przy alternatorze. Rdza na pinach. Jutro wprawię nowe terminale do końcówki.
Znalazłem ucięty kabel plusowy przy łączeniu klemy + do akumulatora. Klema nie jest fabryczna. Odchodzi od niej jeden gruby kabel plusowy i chyba kiedyś odchodził od tego chudszy kabel plusowy. Czy na tym chudszym był w tym miejscu przy klemie jakiś bezpiecznik?
W aucie nie działa predkościomierz i wsk temp silnika. Zdemontowałem zegary w celu analizy rdzy na kostkach na wejściu na zegary (znalazłem na forum). Ale tam czysto bez rdzy. Przeczyściłem.
W którym miejscu znajdę czujnik temp na silniku? Gdzie znajdę czujnik prędkości w skrzyni biegów?
Edit: szukajką znalazłem że czujnik temp silnika jest z tyłu głowicy ukryty.
Ostatnio edytowane przez NaczelnyFilozof ; 16-07-2015 o 22:37
|