Cytat:
|
Bump:
Z mojej praktyki wynika, że w takim przypadku (200 k km przebiegu) trze baby zasięgnąć porady fachowców, którzy zajmują się wyłącznie automatycznymi skrzyniami biegów. Mechanicy, którzy nie mają ciągłej praktyki z takim sprzętem nie będą nigdy 100 % pewni diagnozy, a specjalistyczny zakład tak. To może per saldo zmniejszyć koszty, oszczędzić czas i nerwy. Dodam jeszcze, że im wcześniej się reaguje na objawy uszkodzenia tym mniejsze koszty naprawy, bo najczęściej, na zasadzie domina, uszkodzeniu podlegają dalsze podzespoły skrzyni.
Pozdrawiam
|
I od tego właśnie ja zacząłem tylko profesjonalistom od asb zostawiałem samochód na diagnozę. I każdy twierdził, że jest ok. Pierwsze objawy polegały tylko na nieznacznym dwukrotnym spadaniu obrotów po zmianie biegu, dalej jeździłem tak jak kazano. Któregoś pięknego dnia doszedł problem opadania obrotów i rozpędzania samego choćby silnika( to tak jakby skrzynia nie odbierała całej mocy od silnika tylko szczątkową). teraz coraz częściej obserwuję i czuję jakby po dodanieu gazu kiedy te obroty wzrosną zapiął się bieg i dopiero można przyśpieszać. Tak samo jak dotaczam się do krzyżówki. Ja mu gaz, aż tu nagle zakuma i gwałtownie szarpnie.
A tak a pro po jest tu ktoś kto posiada tą samą jednostkę silnikową co ja ( czyli 2.3 Benzyna) i w miarę możliwości czy istnieje możliwość spodkania się z taką osobą o ile odległość nas dzieląca nie będzie astronomiczna?