A dzisiaj jadąc do domu z pracy na zakręcie było mokro w lesie i opel jakiś przed mną poleciał prosto w rów.. Pewnie ESP nie miał wcale, bo to jakis starszy grat byl..
Lepiej bujać się na co dzień z ESP tak czy siak. Bo jadąc bez ESP czy ABS jak nagle coś się dzieje na łuku to zanim się obudzimy może być już za późno.. Nikt normalny tego nie wyłącza na trasie bo i po co? Kto normalny jedzie drogą spinając dupę w oczekiwaniu na poślizg, żeby sobie polatać bokiem?
Na torze to inna historia, tam nie siedzi nikt rozleniwiony za kółkiem.
No i jeżeli się nie mylę, to rondo można przejechać szybciej z ESP niż bez. Pomijając ryzyko poślizgu
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Druga sprawa, na fest oblodzonej drodze z ESP można jechać i przyspieszać jako tako, bez ESP gowno można.. szczególnie jak jedzie się np V6
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Testowane wielokrotnie
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.