chwilowa para spod maski, smród w kabinie
Cześć, dzisiaj stojąc na światłach poczułem okropny smród w kabinie palonego (sam nie wiem czego?), początkowo myślałem, że znów jakiś stary klekot przede mną puścił dymek, ale spojrzałem przed siebie i zauważyłem niewielki biały dymek (parę) unoszącą się z pod mojej maski, przestraszyłem się i zjechałem na pobocze. Zanim stanąłem pary już nie było, zgasiłem silnik, otworzyłem maskę, płynu chłodniczego stanowczo za mało (min) - w ostatnich dniach zauważyłem, że powolutku powolutku płynu ubywa bo zawsze było zalane po korek. Do celu miałem już niecały kilometr więc odpaliłem samochód, bez problemów dojechałem do domu. Zakupiłem płyn chłodniczy i po paru h dolałem do pełna.
Powiedzcie mi czy możliwe jest to, że mam nieszczelność w jakimś przewodzie przez co ta para to ulatujący płyn chłodniczy? Gdzie i w jaki sposób szukać przyczyny?
Na liczniku temperatura nie wskazywała przegrzania ani niczego takiego, stała w pionie jak powinna.
|