Cytat:
|
No i po problemie - pierwsza wizyta w ASO 2 godz - testowanie przez mechaników układu chłodzenia - termostat do wymiany !
Q....... A przez 2 godziny to sam bym go wymienił !
Po trzech dniach ponowna wizyta - bo najpierw muszą go zamówić - i sama wymiana 2,5 godziny.
........ tak się rodzą seryjni psychopatyczni zabójcy !
Teraz się nagrzewa szybciutko ( 6 km ) i już 90stC ! Jest ciepełko !
|
O ile cieszę się że masz wszystko naprawione, to nie rozumiem tego wyliczania czasu.
Jeśli w 2 godziny ASO znalazło przyczynę usterki, a mówisz że sam byś zdążył wymienić w dwie godziny uszkodzony termostat, to czy nie ma tutaj czasami trochę dziwnego porównania "poszukiwania przyczyny" usterki kontra "sam bym to zrobił"?
Pytam bo o ile ASO staram się omijać, to jednak sam pracuję jako informatyk i fotograf i zdarzają mi się w kółko tacy co to skrytykują np. ile czasu zajmuje mi znalazienie błędu w systemie a jego naprawa to przecież mi 10 minut zajęła więc czemu ktoś ma mi płacić że przez 4 godziny szukałem błędu w kodzie programu.
Podobnie ze zdjęciami. Robię zdjęcie, ale ktoś uważa że jeśli naciśnięcie przycisku migawki i spojrzenie na wyświetlacz zajęło mi 20 sekund, to znaczy że tyle "warta" jest moja praca.
Jak wspomniałem, nie neguje że w ASO nie znajdziesz partaczy oraz systemu gdzie po hali kręci się 30-tu mechaników ale tylko trzech z nich można by uznać za "pracujących" ale jednak stanę w obronie, że lepiej chyba jeśli w 2 godziny powoli się do tego zabierali żeby w ogóle odszukać przyczynę problemu niż żeby w 10 minut uznali niczym w "Będzie pan zadowolony" że pół silnika do wymiany i to na pewno wina tego spryskiwacza szyby tylnej.
Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz napomnę że cieszę się że problem jest rozwiązany.
Jak to mój szef bywał do mnie mówić: "more speed less haste". Czyli szybciej ale bez pośpiechu (czy jakoś tak).