Na razie miałem poprowadzone przewody tak prowizorycznie w rynience w błotniku i przytrzaśnięte w drzwiach na górnym zawiasem drzwi kierowcy, ogólnie prowizorka.
Powodów tego były kilka:
- po pierwsze nie byłem pewny czy będzie działać a z natury jestem leniwy to zrobiłem najpierw prowizorycznie
-po drugie oprócz diody miałem podłączony jeszcze woltomierz żeby sprawdzić jak tam to napięcie się zachowuje podczas codziennego użytkowania
- po trzecie zakupiłem przewód w sklepie elektronicznym a jak się teraz okazuje to na miejscu nic nie maja tylko wszystko na zamówienie to przewód dostałem tylko taki dość gruby jak na zasilenie diody to nie było sensu go wciągać
Teraz zmontuję sobie już tak "profesjonalnie" a przewód mam zamiar wciągać do kabiny w przelotce pod schowkiem bo chyba tylko tamtędy można to zrobić.
Cytat:
|
Trzeba by zbudować układ,który reagowałby tylko i wyłącznie na 12V bo przekaźnik zadziała także przy niższym napięciu niż 12V(i 10V mu wystarczy),można wtedy wyeliminować sytuacje kiedy wentylator kręci się z niższą prędkością niż max.
|
Pasowałoby żeby jakiś elektronik zbudował bardziej precyzyjny układ który włącza się przy 12v i wyłącza przy np 11,5V bo z przekaźnikiem jest taka sprawa że nawet jak w miarę precyzyjnie będzie załączał się przy około 12V to możne być problem z rozłączaniem że rozłączy dopiero przy np. 8V a w gorące dni to cały czas możne być napięcie 8V na wentylator i można wtedy pomyśleć że wypalanie trwa nadal a ono już dawno zakończone.