Cytat:
|
bo się cofnąłeś. były polskie fiaty, polonezy i potem era porządnych samochodów.
|
bez przesady. Ja te czasy wspominam bardziej jak przygody, niczym "wyprawa" w kosmos jak trzeba było tymi pojazdami przemieścić się z punktu A do punktu B.
Głupi wyjazd nad morze z dolnośląskiego owocował zazwyczaj tylko dwoma awariami.
Wyjazd w święta bożo-narodzeniowe do rodziny w Kieleckim kończył się szukaniem mechaników (w święta). Ogólnie pamiętam, że każdy urlop/wakacje to było szukanie mechaników lub naprawa auta na poboczu.
Nie.. ja podziękuję za te czasy