Odp: Zakup ST220
A niby od czego jest samochód, jak nie od jeżdżenia? 16 letnie Mondeo to nie youngtimer ani tym bardziej oldtimer, żeby je kupić i oglądać, a nie jeździć nim.
Wcale nie uważam, że paliwo wlane do baku to inwestycja (ale raczej wydatek), bo nie użytkuję samochodu w celach zawodowo-zarobkowych. Pomimo tego, ja o swoje auto również dbam i pilnuję jego wyglądu i stanu technicznego, ale nic w nim nie naprawiam i nie wymieniam, bo... nie ma takiej potrzeby. Jak na razie się nie psuje. Wiec tylko okresowe przeglądy.
Doradzanie komuś w zakupie auta przez pryzmat własnego sentymentu do danej marki/modelu to trochę chybiony pomysł. Używany samochód, na takim patologicznym rynku jak polski, kupuje się z chłodną głową, a nie z sentymentu, bo można nieźle wtopić. A dobre i pewne auta (wierzę ci, że takie Twoje było jak sprzedawałeś) to, niestety, białe kruki w ogłoszeniach. Bardzo często wręcz nie trafiają do ogłoszeń, ale sprzedają się po znajomych, po rodzinie itd.
|