Metoda kombinowana, ale dobra
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. W przeciwnym razie zostaje siedzieć z miernikiem cęgowym i obserować do .... śmierci.
Ew. jakiś cwaniak może podpowiedzieć jakiś alarm napięciowy (regulowany, że jak tylko spadnie poniżej jakiegoś progu, to włączy jakąś piszałkę).
Wersja upierdliwa, ale możliwa do diagnostyki bez żadnej specjalnej wiedzy i umiejętności, to znaleźć najsłabsze możliwe bezpieczniki (jakby ktoś robił poniżej 1 A
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. choć 1 A są w sprzedaży a to już powinno pokazać, gdy jakiś żarłok się załącza) i po jednej nocy, sprawdzić, który spalony. Sęk w tym, że przed ruszeniem trzeba wszystkie pozamieniać ponownie na dobre
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Ew. wybrać kilka potencjalnych winowajców i tam powkładać jedno-amperowe płytki.