Cytat:
|
Ale ja jestem zadowolony.
|
Jesteś zadowolony, bo (nie obraź się) kupiłeś średnio wyposażoną wersję z podstawowym silnikiem za relatywnie (jak na nowe auto) niewielkie pieniądze. W takiej sytuacji nic dziwnego, że cieszy Cię zapach świeżości, błyszczący lakier i niskie spalanie. Na Twoim miejscu też bym się cieszył.
Ale jeśli ktoś miałby kupić topowe ST-Line, Titanium albo Vignale, wybrać najmocniejszy silnik 150 lub 182KM i dobrać kilka pakietów (system bezkluczykowy, nawigację, skórzaną tapicerkę, itp. itd.) spokojnie windujących cenę do ponad 100 tysięcy to nic dziwnego, że takie wg. Ciebie i niektórych innych użytkowników forum "pierdoły" jak np. tanie/skrzypiące/wszechobecne plastiki, anomalie elektryki, buczenie wydechu czy mało komfortowa praca belki by go denerwowały.
Problem z Focusem jest taki, że Ford chciał konkurować z liderem segmentu (Golfem), a wyszło tak, że nowa generacja jest dość mocno awaryjnym, przeciętnie wykonanym, oferującym ubogą gamę silnikową, aczkolwiek bardzo atrakcyjnym wizualnie "średniakiem" w klasie, którego zakup najwięcej sensu ma tylko i wyłącznie w podobnej do Twojej konfiguracji (czyli znów, nie obraź się, jak na obecne czasy nieco "budżetowej").