Cytat:
|
i tak oto dywagacje o trywialnych hamulcach przybrały referatu doktorskiego
|
W zasadzie masz rację, tym bardziej, że problem tych gumowych tulejek i prowadnic jest w innym miejscu. Z reguły jak staje prowadnica w gumie to jest to spowodowane tlenkami aluminium, które zbierają się pomiędzy gumowymi tulejkami, a korpusem zacisku. W wyniku tego gumy zaciskają się na prowadnicach, zacisk staje, jeden klocek zużywa się szybciej. Szkoda tylko, że ATE tego nie przewidziało, i w zastawie do wymiany klocków nie dostarcza standardowo tych nieszczęsnych gumek, aby
przynajmniej zmusić mechaników do zastanowienia po co te gumki w zastawie, gdy nie będzie się chciało im ich wymieniać. Co do ryfli, to zapewne ATE uważa że spełnią one rolę podobną, jak kwadratowy przekrój uszczelnienie tłoka zacisku. Jak nie będzie smaru (czyli na sucho), to ryfle wymuszą delikatny ruch powrotny prowadnic i zacisku. Tak, to może i robi w teorii, ale rzeczywistość niestety jest inna.