Odp: Remont tylnego zawieszenia
Odgrzewam kotleta bo jako ostatni pytałem o remont.
Ja już po i stwierdzam że całkiem inne auto. Na starym niby w porządku, nie pływało, amorki po 70% na stacji(wiem że to żaden wyznacznik) - po zdemontowaniu, w ręce, śmietnik totalny.
Po remoncie czuć że auto sztywniejsze, żadne podmuchy wiatru nic nie robią, no i w winklach różnica znaczna.
Wymieniłem cały tył, nowe wahacze, amortyzatory, sprężyny, gumy/łączniki stabilizatora, z przodu nowe kolumny i nowe sworznie i gumy na starym wahaczu, końcówki, łączniki/gumy staba. Droga impreza ale warto było. Użyłem LEM/TRW/Monroe/Sachs/Sidem
A i zostawiłem sobie stare wahacze, na 1 rzut oka nie zdecydowałbym się na montaz samych tulejek, kupa rdzy, te otwory na tuleje jakieś cieniutkie - ale w lato kupie jedną/dwie tulejki i zobacze jak wygląda stary wahacz z nową tulejką, z czystej ciekawości. Aaa i żadna śruba się nie ukreciła, wszystko poszło z klucza, aż sam w szoku byłem
Ogólnie to jestem w 100% zadowolony.
Ostatnio edytowane przez blaugrana_ ; 27-02-2023 o 20:57
Powód: śruby
|