Bardzo szybko pada akumulator
Witam wszystkich.
Nie znalazłem nigdzie wątku, który by się tyczył mojego problemu, dlatego może ktoś z Was ma jeszcze pomysł co może być nie tak.
Od jakiegoś czasu zaczęły mi się ceregiele z elektryka, na początku szukania winna okazał się skrzynka bezpieczników pod maska ( była pękniętą po lekkiej kolizji drogowej) .
Została wymieniona i wszystko grało może z 2 tygodnie. Potem znowu pobór prądu i padło na manetke od wycieraczek... Oczywiscie wymieniłem i był dobry miesiąc spokój. Teraz znowu zaczęło czerpać prąd ale jest na tyle duży pobór że auto z naładowanym aku (nowym) postoi max 1.5 h i nie ma prądu... I teraz najciekawsze, podłączenie miernika i jak zwykle od czekanie jakiś 15 minut, aż wszystko się uśpi, wskazania 30mA , więc jak najbardziej jest git.
Mimo to momentalnie spada prąd na aku, jakim sposobem się tak dzieje? Podlaczenie przez miernik moim zdaniem powinno wykazać jakiś lewy pobór , a tak się nie dzieje... Nie mam nawet punktu zaczepu od czego zacząć... Oczywiście masy już kilka razy przeglądałem, czyscilem i nic... Najdziwniejsze jest wgl to, że niby padnie aku i nawet centralne nie pyłgnie, to gdy podłączę go na kable i odpalę dosłownie na kilka sekund to potem pali za każdym razem i kręci normalnie, mogę odpiąć kleme, postoi ze 2 dni podłączę kleme i pali od razu bez żadnego ładowania. Już nie mam pomysłu gdzie szukać, a od pinanie za każdym razem klemy jest strasznie uciążliwe...
|