Cytat:
|
Jechać nie, ale jak stal i trzymałem na 3tys(20/30min) to wszystko idealnie, temperatura, nawiew
|
To ciekawe bo jednak odsuwa podejrzenia od pompy. Gdzie była wskazówka temperatury, na środku?
Pompa może też raz działać raz nie działać albo działać w danym zakresie temperatur, najczęściej na zimnym silniku a przestaje po nagrzaniu. Miałem dokładnie tą sytuację, po odpaleniu do momentu osiągnięcia ~80 stopni wszystko w normie, potem nagle temperatura leci do góry ogrzewanie przestaje grzać i w zbiorniku robi się ciśnienie właśnie, do momentu spuszczenia ciśnienia ze zbiorniczka nie pompuje, ostygnie trochę to zaczynała pompować, był pęknięty wirnik w pompie ale jak pompa była zimna to nadal siedział dosyć mocno na ośce, dało się ręką ruszyć przekręcić ale cieżko, jak się nagrzewał to zapewne puszczał.
W skrócie skoro nie ma ogrzewania a temperaturę łapie to nie ma obiegu cieczy z jakiegoś powodu.
Może być zatkane, zapowietrzone, pompa nie kręci wirnikiem albo z jakiegoś powodu nie pompuje (zapowietrzenie, kawitacja, mechaniczne uszkodzenie)
Cytat:
|
Inna sprawa, że to, co zacytowałem raczej pozwala wykluczyć pompę. Raczej, bo coś musi płynu przepychać, bo inaczej z ogrzewaniem by było podczas tej próby kiepsko i chyba klocolus ma podobne zdanie.
|
Niekoniecznie wykluczyć bo pompa może raz pompować raz nie. Przy takim problemie że nie da się jechać normalnie a dostawałyby się spaliny to test co2 byłby pozytywny na 100%. Co innego gdyby zaczynało się coś dziać przy jezdzie np. 140 czy więcej a poniżej w normie. Termostat też nie. Korek też bez większego znaczenia bo i tak 85 stopni silnik nie powinien przekraczać (co innego w takich autach co temp jest bliska 100 albo i więcej), więc jeśli nie blokada i zapowietrzenie to zostaje pompa. I jak pisałem może raz działać raz nie bo wirnik może czasami się trzymać czasami nie albo jak gdzieś tam są pourywane łopatki to raz może kawitować i nic nie pompować a raz jak załapie to pójdzie.