Cytat:
|
Czemu mam dwa razy ustawiać koła na wprost?
|
Pierwszy raz by złapać bieżące ustawienie, nazwijmy je pierwotne. Potem robisz, co zaplanowałeś i nie ma możliwości, by przy tym kierownica nie drgnęła, więc musisz ponownie ustawić kierownicę w położeniu takim w jakim łapałeś to pierwotne ustawienie i wszytko to po warunkiem, że nie pojazd nie uległ przesunięciu.
Cytat:
|
wjeżdżasz jakiś odcinek w miarę prosto i tyle
|
Niestety nie. W miarę prosto to za mało i dalej, jakieś wartości to także zbyt mało wg mnie oczywiście. Szkoda, że przez "BHP" nie mogłeś zobaczyć jak reagują te stopnie i minuty, na nawet niewielki ruch kierownicą lub obrót drążka kierowniczego. Nawet samo skontrowanie wyregulowanego drążka może spowodować zmiany. Kiedyś zasłyszałem, że niektórzy robią wydruk parametrów "Po regulacji" przed skontrowaniem drążków lub przed skręceniem na maxa śrub mimośrodowych w zawieszeniu wielowahaczowym, tylnym.
I jeszcze jedno. Gdy będziesz rzucał punkt z lasera na ścianę zaczyna się robić istotna odległość lasera od ściany. Im większa będzie odległość, tym cały Twój system pomiarowy będzie bardziej wrażliwy na niedokładności np. te z ustawieniem koła kierownicy.
A tak z innej beczki. Nie zawsze mam dojście do sprzętu do geometrii, a gdy tak jest i muszę wymienić np. końcówkę drążka lub jego osłonę, to staram się oczywiście mierzyć, znaczyć, liczyć, ale jak sam wiesz nie zawsze to zdaje egzamin. Jak zbieżność ucieknie (wolant kierownicy się przestawi przy jeździe na wprost), to przywracam ją ustawiając wolant do położenia jakie było przed naprawą, regulując po stronie naprawianej. Taka korekta/regulacja robiona jest podczas jazd próbnych. Gdyby z jakiegoś powodu przez pochylenie zbieżność uciekła, to po ew. poprawieniu pochylenia (i tu nie pamiętam czy w ogóle masz możliwość ingerencji w pochylenie), korektę zbieżności można zrobić w powyższy sposób. Oczywiście na przyrządach wyjdzie, że idealnie nie jest, ale jeździć się da. W zasadzie, to nie wiadomo, czy dobrze było przed rozpoczęciem naprawy, czy też nie. Jeden warunek. Nie grzebać po obu strona na raz.