View Single Post
Stary 10-12-2025, 10:05   #32
Runio84
ford::beginner
 
Imię: Marcin
Zarejestrowany: 22-12-2023
Skąd: Warszawa
Model: Ford Focus Mk2 FL
Silnik: 1.6 Ti-VCT 116KM, 85kW
Rocznik: 2008
Postów: 11
Domyślnie Odp: Kompresja silnika 1,6 TI-VCT 115kM Benzyna

Cytat:
Napisał papkin44 Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Pobór oleju godny pozazdroszczenia - o ile to olej a nie olej + benzyna (co łatwo wyczuć spod korka wlewu). To samo mogę powiedzieć o spalaniu benzyny (ideał jak na 350kkm i rok silnika)

Szklanki stukają, co znaczy że bez konieczności regulacji szklanek przejedziesz jeszcze nawet i 100kkm. Aczkolwiek może być tak, że wydechowe są ciche (mały luz zaworowy) a dolotowe głośne w fazie rozgrzewania silnika (zalecany pomiar szczelinomierzem).

Szklanki mają wpływ na kompresję tylko w sytuacji, gdy brakuje luzu na tyle że zawory nie domykają się. Zbyt duże luzy zaworowe powodują większe zużycie krzywek na wałkach rozrządu, zużycie szklanki - denka oraz punktu kontaktu szklanki z końcówką trzonka zaworu.

Czyli albo źle zmierzyłeś kompresję albo masz benzynę w oleju.
Ok mozliwe że zle zmierzyłem tez sprzet pochodzi z ali wiec nie wiem ale znowu na próbie olejowej wyszła mi kompresja 12,5 bara.
spod wlesu ooleju nie czuje benzyny szczerze pali ładnie na krótkich trasach typu 3-4km 11 litrów na trasie dłuzszej około 6-6,5 litra .
zimne szklanki wala jak by ktos w garczek walił łyzką ale jak sie zgrzeja ..to silnik mruczy. zrobiłem mu płukanie silnika odppiekanie pianka w zawory i tłoki ...silnik jak by zyskał na kulturze rpacy oleju nie ciagnie a po przejechaniu 1000km jest czysty jak olej roslinny w butelce..jedynie co to ta kompresja mnie dziwi jak i te szklanki bo wala juz około 120 tyś..

Bump:
Cytat:
Napisał thesperado Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Naprawdę ciężko wypowiadać się samymi konkretami na odległość, ale spróbuję.
Zużycie oleju nieprawdopodobne, o czym wspomniałem, ale u siebie (FF2, ze słusznym nalotem) zauważyłem także duże rozbieżności w zużyciu oleju w zależności od sposobu używania auta, więc załóżmy, że większość dystansu pokonujesz w taki sposób, że oleju ubywa niewiele.
Piszesz o wymienionej sondzie, pytanie tylko której? W sumie mniejsza z tym, skoro nie sypie błędami, jest moc, i spalanie nie najgorsze. Myślę, że w takim wypadku nie ma sensu podglądać pracę sond i kata, chyba, że z nudów lub ciekawości.
Teraz słów kilka o klepiących zaworach/szklankach. Jest tego 16 sztuk. Jak 14 będzie klepało, a 2 nie, bo się podpierają na wałku nie usłyszysz tego, a to gwarantuje kłopoty. Dlatego przy tym nalocie warto dla świętego spokoju to sprawdzić. Myślę także, że kompresję zaniżoną o 0,5 - 1 bar, to możesz mieć przy tym nalocie przez samą nieszczelność spowodowaną zużyciem gniazd i zaworów. Wszak jest ich tam 16 i prawdopodobieństwo nieszczelności jest 2 razy większe niż w silniku 8 zaworowym. Skutki także. Niestety nie opcji, aby się przekonać jaka jest prawda bez zdjęcia głowicy. Przedmuchy, przy tym nalocie, w silniku benzynowym z niskimi tłokami, w po flotowym aucie? Nic dziwnego. Cieszyć się wypada, że jest w tak dobrej kondycji (moc, zużycie oleju i paliwa). Co mają powiedzieć nieszczęśnicy z 2.0 TFSI starszych generacji.
To, że przy pomiarze końcówkę tylko dociskałeś nie ma znaczenia. W silniku benzynowym robię to tylko w taki sam sposób. Jedyna niewiadoma to poprawność/dokładność wskazań zapewne manometru.
Nie zgodzę się także z twierdzeniem, że lepiej wymieniać silnik. Najlepiej zapobiegać, a jak już się coś wysypie, to zweryfikować usterkę, wycenić i ją usunąć nie robiąc całego remontu. Jak się nie da, bo kalkulacja nie pozwoli, to zmienić auto. Policz ile wyjdzie zakup silnika w stanie niewiadomym (większość sprzedaje silniki z małym przebiegiem w stanie bardzo dobrym Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.)+ rozrząd + olej i płyn chłodzący + świece + kilka uszczelek, bo pewnie trafi się sam słupek + przegląd alternatora jak już na wierzchu + ew. sprzęgło + ew. klimatyzacja + robocizna + niespodzianki. A co jak nie robisz podmiany samemu, a mechanik, który wyjął lub wyjmie silnik, wsadzi nowy na miejsce w takim terminie, że z rękojmi sprzedawcy niewiele czasu zostanie i prawda o stanie silnika wyjdzie na jaw zbyt późno? Naprawdę trudne kwestie poruszamy, szczególnie,że tylko Ty masz kontakt z tym pojazdem.

mądrego to az miło poczytać !
ok przeznaczam ten samochod na działkę bedzie do rpzeworzenia drewna cementu czy innych takich pierdółek Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Runio84 jest offline   Odpowiedź z Cytatem