Cytat:
|
poza "życzliwymi kibicami" - to pomocnych na tym forum "szukać ze świecą"
|
Z tym się nie zgodzę, gdyż mamy także "priv". Wolałem nie włazić w środek dyskusji, która do niczego dobrego nie prowadzi i zaburzała nieco świąteczny klimat.
Cytat:
|
Wszystko potwierdzone z diagnostami, rzeczoznawcami i policjantami
|
Im, to bym do końca nie wierzył. Dobrym przykładem, że jest coś nie tak w kwestii, o którą się sprzeczacie, jest przednie oświetlenie pojazdu, który w tym kraju jest najczęściej używany do szkolenia i egzaminowania na kat. C lub C + E, czyli MAN-a TGL i pochodnych. Światła drogowe to 2 lampy, a każda po 2 punkty świetlne (mijania + drogowe jednocześnie). Jednak co drugi lub co trzeci taki pojazd ma dodatkowe światła drogowe w miejscach fabrycznie do tego przeznaczonych. W przypadku ich braku są zaślepki. Gdyby nie to jak wygląda szkło, to można by je pomylić z lampami p.mgielnymi i pewnie paru egzaminowanym mogło się to przytrafić. Mało tego, wiele OSK i WORD nie uwzględnia w swoich materiałach szkoleniowych tych dodatkowych, często fabrycznych świateł drogowych. A przecież kierowców szkolą i egzaminują najlepsi z najlepszych, wśród najlepszych, rzeczoznawcy, byli policjanci i eksperci od ruchu drogowego, a pewnie trafią się także niepraktykujący uprawnieni diagności.
Teraz nasuwa się pytanie takie. Skoro warunki techniczne mówią: światła drogowe, liczba świateł 2 lub 4, a w rzeczywistości w przykładowym pojeździe świecą się 2 podwójne lampy i dwie dodatkowe to w sumie wychodzi 6 punktów świetlnych na światłach drogowych i czy to jest to prawidłowe, czy też nie? Przypominam jednocześnie, że mówimy o pojeździe egzaminacyjnym, który poza okresowym badaniem okresowym przechodzi także badanie dodatkowe.