Witam,
moje odczucia odnośnie jakości Fusiona też nie są najciekawsze. W mojej maszynce, 58tys.km. 3 lata dwa tygodnie temu wymieniłem amortyzatory, ciekło z nich jak z sitka i nie miałem zbytnio wyjścia, poza tym to element mocno wpływający na bezpieczeństwo. No ok, mamy drogi jakie mamy, ale samochodem przeważnie jeżdżę sam, czyli obciążony zbytnio nie jest, ciśnienie powietrza w oponach regularnie sprawdzam, jednym słowem beznadziejna ich jakość. Mechanik przy wymianie zwrócił mi uwagę na to, że gniazda amortyzatorów są jak na 3-latka mocno skorodowane. Z czego ten fusion jest zrobiony i za co taką kasę daliśmy, tego nie wiem. Pewnie za kilka latek będzie nadawał się na złom. Dodam, że na gwarancji były robione drobne poprawki lakiernicze na drzwiach - to już w ogóle śmiech na sali
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Wcześniej miałem wv i seata, o korozji jakiegokolwiek elementu nie było mowy, a były to w sumie starsze maszynki.
Pozdrawiam wszystkich, Piszczu.