Cytat:
|
Napisał Marek_Bog
W MK1 w modelach gdzie TCS bylo firmy Bendix byl silniczek TCS zaraz obok wlewu spryskiwacza, do tego silniczka wchodzila linka z pedalu gazu, z drugiej jego strony ta linka wychodzi i idzie bezposrednio do przepustnicy. jak czujniki ABS wykryja roznice w predkosci obrotowej kol napedzanych wzgledem nienapedzanych (buksowanie) to w pierwszej fazie przyhamowuja przednie kola (napedzane) hamulcem, jednoczesnie wewnatrz silniczka TCS beben (podwojny) sie przekreca powodujac wydluzenie sie linki gazu (laczna dlugosc linki od pedalu do silniczka TCS oraz od silniczka do przepustnicy). powoduje to zmniejszenie obrotow, a w konsekwencji i momentu obrotowego, dzieki czemu auto przestaje buksowac. moim zdaniem jest to pewnego rodzaju polaczenie z silnikiem (z przepustnica dokladnie mowiac). majac TCS silnik nie traci mocy (ani momentu) ale ten moment jest redukowany wtedy gdy zachodzi taka potrzeba, gdy jej nie ma wszystko jest "po staremu".
w pozniejszych modelach byla pompa ABS/TCS (wraz z EBD) firby bosch, tam juz nie bylo takiego silniczka, gdyz redukcja obrotow odbywala sie elektronicznie (a nie mechanicznie).
pozdrawiam
|
W moim MKII jest dokladnie taki uklad jak opisales, silniczek obok spryskiwacza wiec jednak bylo to rozwiazanie stosowane w pozniejszych modelach
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.